Na Syberii odkryto nowe, ogromne kratery. Naukowcy: Musimy to pilnie zbadać

W regionie Półwyspu Jamalskiego rosyjscy naukowcy odkryli cztery nowe wielkie kratery. Podejrzewa się, że łącznie z mniejszymi kraterami, które pojawiają się wokół nich, może ich być kilkadziesiąt. - Musimy je pilnie zbadać - mówią naukowcy.
POLUB NAS
Rosyjscy naukowcy w lipcu zeszłego roku odkryli na Syberii trzy ogromne kratery. Teraz wiadomo już, że łącznie jest ich w tym regionie siedem. Na zdjęciach satelitarnych odkryto bowiem cztery kolejne - donosi serwis Siberian Times. Wasilij Bogojawlenski, zastępca dyrektora moskiewskiego instytutu badań nad ropą i gazem, mówi, że dwa z nich wypełniły się wodą, tworząc jeziora.

Co więcej, wokół jednego z ogromnych kraterów znajduje się też do 20 mniejszych. - Te kratery można porównać do grzybów - mówi Bogojawlenski. - Kiedy znajdziemy jednego grzyba, możemy być pewni, że wokół będzie ich więcej. Sądzę, że kraterów może być jeszcze 20-30 - dodaje.



Niebezpieczne emisje gazu

Naukowiec wyjaśnia, że kratery te mogą być niebezpieczne dla mieszkańców regionu. W dwóch z nich w każdej chwili może nastąpić emisja gazu. - Te obiekty trzeba pilnie zbadać, ale jest to niebezpieczne - mówi Bogojawlenski.

W listopadzie do jednego z wcześniej odkrytych kraterów zeszła ekspedycja naukowców, którzy pobrali z niego próbki. Ta wyprawa również była ryzykowna, bo nie było całkowitej pewności, że nie dojdzie w jej czasie do emisji gazu. Zobacz zdjęcia z tej wyprawy >>>

Dokładna przyczyna powstawania kraterów w regionie Półwyspu Jamalskiego nie jest znana. Jeden z odkrytych niedawno wielkich kraterów znajduje się zaledwie 10 km od pokładów gazu ziemnego, którymi zarządza Gazprom. Przy zeszłorocznych odkryciach spekulowano, że kratery powstają z jednej strony z powodu ocieplenia klimatu, a z drugiej przez przemieszczanie się mas skalnych.

- W tej chwili wiemy już wystarczająco dużo o kraterze B1 [odkrytym w zeszłym roku]. Teraz należy odwiedzić pozostałe, ale najpierw musimy poznać ich dokładną lokalizację. Wtedy będziemy mieć więcej informacji i zbliżymy się do zrozumienia tego fenomenu - mówi Bogojawlenski. - Musimy szybko to zbadać, żeby zapobiec ewentualnym katastrofom - dodaje.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!