"Orban wie, że jedzie po bandzie. A umizgi do Rosji są koniunkturalne". Szef KIG tłumaczy, dlaczego zaprosił do Polski premiera Węgier

- Orban jest człowiekiem bardzo inteligentnym i dobrze wykształconym. On wie, że jedzie po bandzie - podkreślał w Poranku Radia TOK FM Marek Kłoczko, wiceszef Krajowej Izby Gospodarczej. To ona zaprosiła do Polski węgierskiego premiera. Gość starał się przekonywać, że Orban gościł w Polsce ze względu na węgierski "sukces gospodarczy", a nie prorosyjskość czy antyliberalne zapędy.
Viktor Orban gościł wczoraj w Warszawie i spotkał się z Ewą Kopacz. Węgierski premier przyjechał jednak do Polski na zaproszenie Krajowej Izby Gospodarczej, która obchodzi 25-lecie istnienia. Gościem Jacka Żakowskiego w Poranku Radia TOK FM był Marek Kłoczko, wiceprezes KIG.

"Orban jest postacią kontrowersyjną, ale i skuteczną"

Wizyta Orbana w Polsce to lekki zgrzyt po tym, jak węgierski premier gościł Władimira Putina i wysyłał w świat kolejne prorosyjskie sygnały. Wszystko w momencie, kiedy łamane jest porozumienie mińskie na Ukrainie. - Gdyby pan wczoraj miał podjąć decyzję o zaproszeniu, zrobiłby to pan? - pytał Żakowski. - Gdybym miał wczoraj zapraszać, miałbym zasadnicze wątpliwości. Myśmy zaprosili premiera Orbana jeszcze przed aneksją Krymu przez Rosję - podkreślał Kłoczko.

- Premier Orban jest postacią charyzmatyczną, kontrowersyjną, ale i skuteczną w swoich działaniach. W sensie politycznym nie zgadzam się z nim, jestem z innego obozu. Ale nie o tym dyskutowaliśmy - wskazywał wiceszef KIG. Podkreślał przede wszystkim gospodarcze sukcesy Węgier. - Orban objął rządy na Węgrzech w stanie kompletnej katastrofy gospodarczej, kiedy Węgrom groziło bankructwo, było gorzej niż w Grecji. I po tych kilku latach rządów Węgry mają jeden z najwyższych wzrostów gospodarczych. Wyższy niż w Polsce. Bezrobocie poniżej 7 proc., spada dług publiczny - wyliczał Kłoczko.

Prof. Góralczyk: Na Węgrzech bieda. Wioski przypominają Birmę >>>

W tle są jednak węgierskie problemy z demokracją. - Jak pan rozmawia z Orbanem, to on jakoś się tłumaczy z tego? Czy ma dobre samopoczucie? - pytał Żakowski. - Orban jest człowiekiem bardzo inteligentnym i dobrze wykształconym. On wie, że jedzie po bandzie - podkreślał Kłoczko. - Wczoraj mi powiedział: "jestem człowiekiem walki. Trzy razy wygrałem wybory, trzy razy przegrałem. Historia osądzi, kto ma rację. Ja mam pewien projekt polityczny, muszę zapewnić dobrobyt, bezpieczeństwo narodowi i do tego dążę" - relacjonował szef KIG.

- I dalej będzie się integrował z Rosją i dezintegrował Unię? Taki jest jego projekt? - dopytywał prowadzący. - On robi te umizgi do Rosji bardzo koniunkturalnie. Powiedział, że nie wyobraża sobie przyszłości Europy bez taniej energii. Dlatego jest przeciwnikiem obecnej polityki energetycznej UE, bo przy tej polityce Europa nigdy nie będzie konkurencyjna dla USA, Chin czy Indii. I nie wyobraża sobie przyszłości energetycznej Europy bez nośników rosyjskich - tłumaczył gość Poranka Radia TOK FM.

"Najskuteczniejszym ustrojem jest monarchia absolutna"

- Wróćmy do powiedzenia Churchilla, że demokracja jest złym ustrojem, ale nikt nie wymyślił lepszego - mówił Kłoczko. - Orban próbuje - wtrącił Żakowski. - Jest zwolennikiem tezy, że najskuteczniejszym ustrojem jest monarchia absolutna, oświecona. Ale kto zapewni, że będzie oświecona? Poza licznym podobieństwami między Polską a Węgrami trzeba mieć świadomość, że od 150 lat na Węgrzech była władza autorytarna. I Orban wpisuje się w tęsknotę Węgrów do silnej władzy, która rozwiązuje za nich liczne problemy i frustracje - skwitował Kłoczko.