Islamiści kradną i handlują organami swoich ofiar? Szokujące doniesienia irackiego dyplomaty. ONZ nie komentuje sprawy

Islamscy terroryści kradną oraz handlują organami zamordowanych przez siebie cywili i zakładników - tak wynika z relacji irackiego ambasadora przy ONZ, cytowanego przez CNN. ONZ nie komentuje tych doniesień, choć pojawiają się one od kilku miesięcy.
Państwo Islamskie to jednak z najgłośniejszych obecnie organizacji terrorystycznych. Informacja i pogłoski na temat ich brutalnej działalności pojawiają się regularnie. Tym razem - jak podaje CNN - chodzi o podejrzenie kradzieży i handlu organami zabitych przez dżihadystów cywili i zakładników.

Wycinają organy i je sprzedają?

Telewizja powołuje się na relację na akredytowanego przy ONZ w Nowym Jorku irackiego ambasadora Mohameda Alkahima. Wezwał on Radę Bezpieczeństwa ONZ do zbadania sprawy 12 lekarzy z Mosulu (północny Irak), rzekomo zabitych za odmowę wycięcia organów z ciał pomordowanych. Mówi też, że to szeroko zakrojone praktyki i podaje szczegóły. - Niektóre ciała były okaleczone, otwierane w okolicach nerek. To większa sprawa, niż możemy podejrzewać.

- Kradzież organów podczas wojen nie jest rzadkim zjawiskiem. To się zdarza - mówi zapytana przez CNN Nancy Scheper-Hughes z Uniwersytetu w Berkeley. - Organy i tkanki traktowane są wtedy jak zwykły towar, a popyt na nie jest ogromny - dodaje.

Alkahim sugeruje też, że w Europie istnieje potężny rynek zbytu dla organów pobieranych ofiarom zwolenników IS. Transakcje miałyby odbywać się na lotniskach, z zachowaniem zasad dyskrecji.

ONZ i USA: Nie komentujemy sprawy

Co na to Zachód? Rzecznik ONZ Stephane Dujarric nie chce komentować sprawy. - Ale oczywiście każde nielegalne źródło finansowania IS czy innej organizacji terrorystycznej wzbudza nasz niepokój - dodaje.

Nickolay Mladenov, specjalny wysłannik Narodów Zjednoczonych do Iraku, przyznaje, że takie doniesienia pojawiają się od kilku miesięcy. - Ale nie chcę nic komentować. Za wcześnie na to - zastrzega. Dyplomata przyznaje jednak, że "patrząc w szerszym kontekście, islamiści stają się brutalniejsi z każdym dniem".

Amerykański Departament Stanu USA również ustosunkował się do tych doniesień. W oświadczeniu stwierdził, że "nie są w stanie potwierdzić tych informacji", ale "nie ma powodu w nie wątpić, biorąc pod uwagę podobne przykłady okrucieństwa i ohydnych zbrodni, do jakich Państwo Islamskie z dumą się przyznaje".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: