Nawierzchnia mostu Łazienkowskiego powyginana. Na nagraniach widać podskakujące samochody

Pożar na moście Łazienkowskim poważnie uszkodził jego nawierzchnię. Na zdjęciach kierowców widać, że asfalt odkształcił się i pofalował.
Pożar pod mostem Łazienkowskim, od którego zajęła się jego konstrukcja, wybuchł wczoraj późnym popołudniem. Rozgrzana stalowa konstrukcja mostu spowodowała odkształcenie się asfaltowej nawierzchni. Kierowcy, którzy przejeżdżali przez most przed samym jego zamknięciem, relacjonują, że jechało się po nim jak po wyboistej leśnej drodze. - Na asfalcie robiły się bąble, samochody podskakiwały - relacjonuje reporter Gazety Wyborczej.



Na filmach nagranych z samochodu widać, jak auta podskakują na pofalowanej nawierzchni.



Najbardziej zniszczone są prawdopodobnie lewe pasy ruchu, nieco mniej środkowe. Znajdujące się po skrajnych stronach mostu buspasy są ponoć nieuszkodzone.

Nie wiadomo, jak długo potrwa naprawa

Nad ranem rozpoczęła się wizja lokalna na miejscu zdarzenia. Mieszkańcy Warszawy mogą się jednak już teraz spodziewać, że most zostanie zamknięty na dłużej. Kiedy podobny pożar wybuchł na moście Łazienkowskim w 1975 roku, został on zamknięty na miesiąc. Wtedy również zapaliła się drewniana konstrukcja techniczna pod samym mostem.

W gaszeniu pożaru na moście wzięło udział 40 jednostek straży pożarnej. Akcja trwała 12 godzin. Wstępna diagnoza zniszczeń ma być ogłoszona około godz. 12.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: