Wałęsa o Ogórek: Wygrać nie wygra, ale może wejść do drugiej tury. Miła, fajna i parę rzeczy wie

- Wolę głosować na fajną dziewczynę niż brzęczącą głowę jakąś - stwierdził w RMF FM Lech Wałęsa, oceniając szanse Magdaleny Ogórek w wyborach prezydenckich. A według Wałęsy są one niemałe.
Lech Wałęsa przekonywał w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem na antenie RMF FM, że wybory prezydenckie nie skończą się na jednej turze. Były prezydent wysoko ocenił też szanse Magdaleny Ogórek, kandydatki SLD.

- Wygrać nie wygra, ale do drugiej tury może się nawet dostać, dlatego że jest miła, fajna i parę rzeczy też wie i nie będzie się narażać, więc rzeczywiście ma szanse - stwierdził Wałęsa. Jego zdaniem Ogórek stanowi realną alternatywę dla wyborców zmęczonych obecnym modelem polityki. - Wolę głosować na fajną dziewczynę niż brzęczącą głowę jakąś - zauważył gość RMF FM.

"Wszystko się rozłazi"

Wałęsa wykluczył swój udział w wyborach, choć apelują o to środowiska związane z Samoobroną. - Proponowałem system prezydencki, prywatyzację uczciwą i mądrą i wiele innych rzeczy, tylko że teraz to jest nie do zrobienia - powiedział były prezydent. Dodał, że dziś "nie ma szans", bo jego program został "zrujnowany". - Musiałbym połowę obywateli zamknąć, połowę na pilnowanie, a kto będzie pracował? - zapytał.

Były szef "Solidarności" zaznaczył jednak, że "dyskusyjna" jest sprawa obowiązującego modelu prezydentury: aktywnej czy ugodowej. Wałęsa zdecydowanie opowiedział się po stronie tej pierwszej. - Jeszcze na dziś bym zaproponował pięć lat zdecydowanego działania dekretu i u prezydenta system prezydencki, bo to się rozłazi wszystko. Ale tylko okresowo, pięć do dziesięciu lat. Po uporządkowaniu wchodzimy na tę demokrację, której właśnie mamy dziś przesyt - zaznaczył.

Więcej na stronach RMF FM >>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!