Duda ratuje kolegę na stoku. Dziennikarz: "Ustawka". Brudziński oburzony: Co? On złamał nogę i skręcił bark

Andrzej Duda podczas narciarskiego memoriału im. Marii Kaczyńskiej nie tylko chwalił się swoimi umiejętnościami sportowymi, ale też okazał się bohaterem. Udzielił pomocy posłowi PiS, który przewrócił się na stoku. A wszystko pod czujnym okiem reporterów.
Podczas narciarskiego memoriału im. Marii Kaczyńskiej w Rabce-Zdroju kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta szusował i wyprzedzał innych posłów. Jeden ze zjazdów można nawet obejrzeć dzięki kamerce zamontowanej na jego kasku:



Jak pisze Super Express, podczas jednego ze zjazdów poseł PiS Adam Kwiatkowski przewrócił się po tym, jak drogę zajechała mu inna narciarka. Polityk stracił równowagę i przekoziołkował kilka razy, gubiąc narty. Na ratunek pospieszył mu Andrzej Duda, który natychmiast podjechał do Kwiatkowskiego i udzielił mu pomocy. Zaraz potem zjawili się ratownicy GOPR, którzy mieli zabrać posła do szpitala - według "SE" ma on złamaną nogę i zwichnięty bark.

Taki incydent w środku kampanii wyborczej, w obecności dziennikarzy i fotoreporterów, od razu zastanowił niektórych obserwatorów. Pojawiło się sporo sugestii, że całe wydarzenie było tzw. ustawką wizerunkową na potrzeby kampanii, w której Duda "walczy o rozpoznawalność" i stosuje "klasyczny marketing".







Takie oskarżenia wywołały oburzenie wśród kolegów partyjnych Dudy. Joachim Brudziński pytał dziennikarza "Rzeczpospolitej", czy "naprawdę sądzi, że w ramach ustawki Adam Kwiatkowski złamał nogę i skręcił bark".



Zaciekawieni sprawą zadzwoniliśmy do lokalnego oddziału GOPR. Ratownik potwierdził, że na stoku doszło do wypadku z urazem nogi, ale nie mógł nam udzielić szczegółowej informacji na temat wydarzenia, a przede wszystkim danych osobowych poszkodowanego.

Na Twitterze przy tej okazji uaktywnił się wyrzucony z PiS Adam Hofman. Postanowił on porównać narciarskiej umiejętności Andrzeja Dudy do Bronisława Komorowskiego, przypominając jego upadek sprzed kilku lat.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: