Porozumienie z Mińska pozwoli na transfer mistrali? Decyzja w najbliższych dniach

Decyzja w sprawie transferu mistrali może wyjść z Pałacu Elizejskiego już w przyszłym tygodniu - powiedziało agencji "Interfax" źródło wojskowo-dyplomatyczne. "Sukces spotkania w Mińsku pozwoli władzom w Paryżu zachować twarz przed sojusznikami i jednocześnie potwierdzić swoją reputację solidnego dostawcy broni" - podają rosyjskie "Viesti".
Źródło wojskowo-dyplomatyczne powiedziało, że Francja jest zainteresowana jak najszybszym transferem mistrali, które są już gotowe i przeszły wszystkie testy. Paryżowi zależy na tym, bo koszty utrzymania statku w basenie Penoe w Saint-Nazaire są bardzo wysokie.

Kontrakt na budowę okrętów o wartości 1,2 mld euro został podpisany w czerwcu 2011 roku. Pierwotnie mistral "Władywostok" miał zostać przekazany 14 listopada 2014, jednak prezydent Hollande podjął decyzję o zawieszeniu transferu ze względu na sytuację na wschodzie Ukrainy. Strona rosyjska poinformowała, że czeka na okręt lub zwrot pieniędzy.

Kluczowy moment

Tymczasem prezydent Francji powiedział, że porozumienie z Mińska w sprawie uregulowania sytuacji na wschodzie Ukrainy "nie gwarantuje trwałego sukcesu". Według niego decydujące będą najbliższe godziny.

- Zakłada się, że nadal będziemy czujni, że będziemy wywierać presję i kontynuować ruchy, co do których podjęto zobowiązania - dodał Hollande, który brał udział w całonocnych rozmowach tzw. czwórki normandzkiej w Mińsku w sprawie konfliktu na Ukrainie. Osiągnięte porozumienie zakłada m.in. wprowadzenie zawieszenia broni w nocy z soboty na niedzielę.

- Jesteśmy w kluczowym momencie - ocenił francuski prezydent. Uważa on, że porozumienie "to więcej niż promyk nadziei", ale "wszystko może się jeszcze rozstrzygnąć w ten lub inny sposób".

"Jesteśmy na dobrej drodze"

Nie wymieniając Rosji ani Ukrainy Hollande zaznaczył, że odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy podpisali porozumienie. - W następnych dniach bardzo ważne będzie (...), byśmy nadal wywierali odpowiednią presję i zachowali czujność niezbędną do tego, by na Ukrainie był pokój. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze - zapewnił.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!