Sawicki nie spotka się z rolnikami w Zakręcie. "Rozmowy nie mają sensu"

Minister rolnictwa Marek Sawicki nie pojedzie do rolników stacjonujących w Zakręcie pod Warszawą - wynika z informacji RMF FM. Według propozycji protestujących, miało się ono odbyć dzisiaj.
Rolnicy blokujący krajową dwójkę w Zakręcie proponowali szefowi resortu rozmowy. - Zobaczymy czy przyjedzie, zaproszony został - mówili. Blokada traktorów w Zakręcie liczy już 240 maszyn. Rolnicy przekonują, że mogą tam zostać nawet kilka dni.

Kolejnego spotkania nie będzie

Jak ustalił reporter RMF FM, Sawicki nie planuje spotkania z protestującymi. Rzecznik ministerstwa Witold Katner oświadczył, że "deklaracji wygłaszane w mediach nie można uznawać za formalne zaproszenie", podkreślając, że informowanie o zaproszeniu jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. Dodał również, że dalsze pertraktacje nie mają sensu, ponieważ "rozmowy już się odbyły".

Chodzi o wczorajsze negocjacje pomiędzy przedstawicielami rządu a środowiskami rolniczymi. Zostały one przerwane po zaledwie 15 minutach wskutek wyjścia z budynku przewodniczącego rolniczego OPZZ Sławomira Izdebskiego.

Już wcześniej Sawicki wątpił w celowość rolniczego strajku. - Nie wydarzyło się nic szczególnego, co by ich wyprowadziło na drogi - mówił. Zaznaczył także, że demonstranci sa ofiarami manipulacji ze strony baronów związkowych takich, jak Izdebski i że zamiast tracić czas na barykadach, powinni skupić się na formułowaniu wniosków o dopłaty bezpośrednie.

Protesty trwają

Rolnicy protestują już od kilku dni. Domagają się m.in. wypłaty odszkodowań za straty spowodowane przez dziki oraz interwencję na rynku mleka i wieprzowiny. Ich lider, Sławomir Izdebski w wyniku nieudanych rozmów z resortem rolnictwa zapowiadał "inwazję rolników na Warszawę". Spodziewano się wielotysięcznej manifestacji, ale ostatecznie pod siedzibą ministerstwa protestowało jedynie 200 rolników.

Ponadto, protestujący ustawiają blokady na drogach krajowych i zapowiadają, że strajk nadal będzie trwał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!