Radio Zet: "Kontrole trzeźwości wykruszyły rolników jadących do stolicy". Policja nie potwierdza

"Z 200 ciągników ciągnących z Białegostoku na Warszawę zostało tylko 60. Powód? Policja zbadała alkomatem. Jaja" - napisał na Twitterze reporter Radia Zet. Policja nie potwierdza jednak, że ktokolwiek był pod wpływem alkoholu, a sugestie, że część rolników wystraszyła się kontroli, nazywa "przypuszczeniami".
Informację o policyjnej kontroli grupy rolników podali się na Twitterze reporterzy Radia Zet. Wedle doniesień, funkcjonariusze testowali alkomatami osoby, które zamierzały wyjechać ciągnikami na warszawską demonstrację. Radio Zet podało informację, że z 200 ciągników ruszających z okolic Białegostoku, wyjechało tylko 60.





Białostocka policja poinformowała jednak w rozmowie z Gazeta.pl, że wśród kontrolowanych przez funkcjonariuszy rolników nikt nie był pod wpływem alkoholu.

Jak udało się nam ustalić, tak samo było na Mazowszu, gdzie policjanci sprawdzili trzeźwość 120 rolników jeszcze przed ich wyruszeniem w stronę stolicy - nikt nie był nietrzeźwy. Nasz rozmówca z komendy wojewódzkiej w Radomiu przyznał jedynie, że spośród zgromadzonych w "miejscu zbiórki" ciągników ostatecznie w drogę nie wyruszyło ok. 30. Założenie, że powodem był fakt, iż rolnicy byli pijani, nasz rozmówca nazwał "tylko przypuszczeniem".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!