Drony zamieniają nasze życie w koszmar - alarmował 13-letni Jemeńczyk. Miesiąc później zginął w ataku dronowym CIA

- Żyjemy w ciągłym strachu przed "maszynami śmierci". Drony zamieniają nasze życie w koszmar, latają nad nami dniem i nocą, nigdy nie wiemy, kiedy uderzą - opowiadał "Guardianowi" kilka tygodni temu Mohammed Tuaiman z Jemenu. 26 stycznia 13-latek zginął zabity przez amerykańskiego drona.
Rok temu brytyjski dziennik "Guardian" poprosił 12-letniego wówczas Mohammeda z wioski al-Zur na północy Jemenu, by ten nagrał dla dziennikarzy fragmenty ze swojego życia.



- Gdzie jest twój tata? - pyta swoją małą siostrzyczkę Mohammed.

- W niebie - odpowiada sześciolatka.

- Dlaczego? Kto go zabił?

- Został zabity przez amerykańskiego drona.

Ojciec i 17-letni brat Mohammeda zginęli w ataku dronowym w 2011 roku. Nie wrócili do domu po wypasie wielbłądów. Krewni zabitych nie otrzymali żadnych wyjaśnień.

Od tego czasu 27-osobowa rodzina Tuaimanów nie ma żadnego stałego przychodu. Finansowo wspomogła ich tylko lokalna komórka Al-Kaidy, choć rodzina zaznacza, że nie są członkami organizacji i nie popierają jej działań.

Mohammed: Dla Amerykanów nie mamy uczuć

- Żyjemy w ciągłym strachu przed "maszynami śmierci". Budzimy się od koszmarów o nich. Niektóre dzieci mają przez nie problemy psychiczne. Drony zamieniają nasze życie w koszmar, latają nad nami dniem i nocą, nigdy nie wiemy, kiedy uderzą. W oczach Amerykanów nie zasługujemy na to, by żyć tak jak reszta świata. Dla nich nie mamy uczuć, nie płaczemy, nie czujemy bólu po stracie bliskich - opowiadał "Guardianowi" Mohammed. - Myślą, że zabijają terrorystów, a tak naprawdę mordują niewinnych ludzi - dodał.

26 stycznia tego roku sam został zabity przez amerykańskiego drona. Rodzina - podobnie jak w przypadku jego ojca i brata - nie dowiedziała się, czemu chłopiec musiał umrzeć. Odpowiedzialne za atak CIA i Pentagon odmówiły "Guardianowi" odpowiedzi na pytanie, czy 13-latek był członkiem Al-Kaidy.

Jemeńska filia Al-Kaidy - Al-Kaida Półwyspu Arabskiego(AQAP) - jest jedną z najbardziej aktywnych odnóg sieci stworzonej przez Osamę bin Ladena. To ona przyznała się m.in. do ostatnich ataków we Francji. W 25-milionowym Jemenie, jednym z najuboższych krajów arabskich, ma swoje bazy szkoleniowe - Waszyngton przyznaje, że od kilku lat używa dronów, by je niszczyć i zabijać terrorystów. Agencje prasowe piszą, że w atakach zginęło "kilkudziesięciu bojowników" Al-Kaidy, m.in. w 2011 r. jeden z liderów AQAP Anwar al-Awlaki. Operacje te pochłonęły jednak i ofiary cywilne, a amerykańskie władze unikają komentarzy i wyjaśnień - jak w przypadku rodziny Mohammeda - co tylko wzmaga antyamerykańskie nastroje wśród Jemeńczyków.

A sytuacja polityczna w tym kraju jest coraz trudniejsza: Jemen już od ponad czterech miesięcy pozostaje w głębokim kryzysie politycznym spowodowanym wojną partyzancką prowadzoną przez szyitów z grupy Huti. W ostatni piątek Huti przeprowadzili zamach stanu: rozwiązali parlament i przejęli władzę w kraju. Prezydent Abd ar-Rab Mansur al-Hadi, premier i rząd - partnerzy władz USA w walce Al-Kaidą - trafili do aresztu domowego.

Associated Press podkreśla, że ewentualne starcia i zamieszki wewnętrzne w Jemenie mogą wzmocnić lokalną filię Al-Kaidy, uważaną za najbardziej niebezpieczną, oraz skomplikować prowadzone przez USA operacje antyterrorystyczne na Półwyspie Arabskim. Rebelianci Huti są co prawda zaciekłymi wrogami Al-Kaidy, ale odnoszą się również wrogo do Amerykanów, a także do sąsiedniej sunnickiej Arabii Saudyjskiej. W ewentualnej konfrontacji mogą liczyć na wsparcie szyickiej potęgi - Iranu.

Pakistańczyk przed Kongresem: Boję się niebieskiego nieba

Amerykańskie służby używają dronów nie tylko w Jemenie i nie tylko tam obok terrorystów giną zwykli cywile. W październiku 2013 roku przed amerykańskim Kongresem wystąpiły dzieci, których krewni zginęli w atakach dronowych.

- Już nie lubię niebieskiego nieba, boję się go. Wolę, jak na zewnątrz jest szaro, wtedy drony nie latają - mówił Zubair Rehman, nastolatek z Pakistanu, którego babcia zginęła zabita przez drona.

- Nikt nigdy nam nie powiedział, dlaczego mama była celem ataku - mówił ojciec Zubaira. - Jestem nauczycielem w szkole. Moją pracą jest edukowanie, ale jak mam mówić o tym? Jak mam mówić o czymś, czego nie rozumiem? - kontynuował.

Więcej o:
Komentarze (23)
Drony zamieniają nasze życie w koszmar - alarmował 13-letni Jemeńczyk. Miesiąc później zginął w ataku dronowym CIA
Zaloguj się
  • sher-rif

    0

    Nie płaczecie? To zapłaczcie po Koptach dranie.

  • Joseph Markovic

    0

    Czy jak dronem steruje kobieta to czy zabity przez nia islamista moze pojsc do nieba?

  • blski

    0

    Jak zawsze w zyciu, jezeli zrobisz cos zlego to predzej czy pozniej za to zaplacisz.
    Drony wydaja sie byc bronia doskonala, siedzi sobie zolnierzy i gra w gry na monitorze, a tam pare tysieci kilomentrow dalej ktos kto wydaje mu sie niedobry zostaje wymazany ze spisu ludnosci. A gdy sie nie uda to trudno, trzeba probowac, za ktoryms razem sie go dopadnie.

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 6 razy 0

    Mam nadzieję, że nowe władze Jemenu wywalą Amerykanów z baz na swoim terenie.

  • tolek398

    Oceniono 19 razy 11

    Ktoś kiedyś w telewizorku (bodajże w Polsacie) powiedział, że dziś gro członków tzw. 'państwa islamskiego' to właśnie ci, którym w wyniku "pokojowych" nalotów zabito całe rodziny.
    Nakręcająca się spirala.....
    Obama jest "humanitarny", nie robi łapanek i nie torturuje, on po prostu od razu zabija potencjalnych terrorystów.
    A bezzałogowe drony to dobra rzecz..........
    Cały Świat mógł zobaczyć co się stało ostatnio z tym schwytanym pilotem (nie będę linkował)

  • baby1

    Oceniono 22 razy 6

    Amerykami sieją śmierć i nienawiść w wielu krajach świata, a potem się zaskoczeni, że im pastuchy rozwaliły dwie wieże w Nowym Jorku.

  • wieprzowinapozydowsku

    Oceniono 8 razy 2

    Toz ten tekst jest jawnie, ten... no... antysemicki!

  • mojepsy

    Oceniono 6 razy 2

    Wszystko przed nami. Nie brakuje mi wyobraźni, aby ujrzeć nasz polski świat pełen dronów "made in China ", załadowanych pirotechniką, sterowanych przez gimbusów.
    Drony to może być koniec naszej cywilizacji.
    Obym się mylił...

  • amur-49

    Oceniono 28 razy 2

    Na wojnie niestety giną także niewinni cywile - to smutne, ale uniknąć się nie da. Mieszkańcom wszystkich wiosek al-Zur i pozostałych al-coś tam życzliwie radzę: Chcecie żyć w spokoju i bezpieczeństwie? Wyjmijcie wasze kałachy (które oczywiście macie) i wybijcie do nogi wszystkich bandytów z Al-Kaidy, Boko Haram, ISIS, Hezbollahu, Hamasu itd. Drony przestaną nad wami latać, bo ani Amerykanie, ani nikt inny nie będzie na ich loty bez potrzeby ciężkich dolarów wydawał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX