"Państwo Islamskie to wirus, a my jesteśmy lekiem". Anonymous atakuje islamistów

Atak nazywany #OpISIS jest największym dotychczas. Usunięto setki kont na Twitterze i Facebooku. Grupa hakerów już wcześniej zapowiadała działania przeciwko Państwu Islamskiemu (ISIS).
- ISIS, będziemy na was polować, będziemy usuwać wasze strony, będziemy was ujawniać - mówią hakerzy w oświadczeniu, o którym pisał www.mirror.co.uk.



W wyniku akcji nazwanej przez jej autorów OpISIS (operacja ISIS) usunięto koło tysiąca kont na Facebooku, Twitterze i innych portalach. Przyznała się do niej grupa Anonymous. Wszystkie usunięte konta były, jak twierdzi Anonymous, powiązane z Państwem Islamskim. Opublikowano listę usuniętych i podejrzanych stron.

Anonymus: Państwo Islamskie to nie muzułmanie

- Jesteśmy hakerami i haktywistami, szpiegami i zwykłymi ludźmi. Jesteśmy chrześcijanami, muzułmanami i żydami - mówi metaliczny głos w filmie Anonymous. - Terroryści, którzy nazywają się Państwem Islamskim, nie są muzułmanami - oskarżają hakerzy. Zapowiadają oni dalsze ataki, usuwanie kont i stron internetowych. - Nie ma dla was bezpiecznego miejsca w internecie - stwierdzono w nagraniu.



Odwet za Charlie Hebdo

Hakerzy już od połowy zeszłego roku grozili internetowymi atakami przeciwko ISIS. Ich działania nasiliły się po styczniowym ataku na redakcję "Charlie Hebdo".

Portale społecznościowe i strony internetowe są ważnym obszarem działania dla Państwa Islamskiego. Wykorzystują je do propagandy i rekrutowania nowych członków. Publikują też nagrania z przeprowadzanych egzekucji (jak np. spalenie żywcem jordańskiego pilota).

Islamiści bronią się przed atakami w internecie

Państwo Islamskie stara się zabezpieczać swoje strony internetowe przed wykryciem i atakami. Używają do tego specjalnych programów i dzielą się wiedzą. Do internetowych działaczy ISIS rozsyłany był poradnik "Jak bezpiecznie twittować bez bycia wykrytym", o czym pisał portal securityaffairs.co

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: