Miller: Nie jestem męskimi ustami Ogórek. Ona będzie mówić sama. To niebanalna kandydatka

- Czy pan jest męskimi ustami Magdaleny Ogórek? - zapytał Leszka Millera prowadzący program "Jeden na jeden" w TVN 24 Bogdan Rymanowski. - Ona sama przemówi. To niebanalna kandydatka, która będzie prowadziła niebanalną kampanię wyborczą - zapowiedział szef SLD.
Wybory prezydenckie już 10 maja, a wyborcy do tej pory nie mieli zbyt wielu okazji do usłyszenia poglądów Magdaleny Ogórek - kandydatki SLD na najważniejszy urząd w państwie. Wokół tego toczyła się dyskusja Bogdana Rymanowskiego z Leszkiem Millerem w programie "Jeden na jeden" w TVN 24.

"Ogórek niebanalna, bo milczy"

Miller powiedział, że Ogórek to "niebanalna kandydatka na prezydenta". - Jest niebanalna, bo na razie milczy - odparł na to prowadzący program. - Są różne metody prowadzenia kampanii wyborczej. Jedni uważają, że im więcej będą mówić i pokazywać się w mediach, tym lepiej. Inni twierdzą, że tym lepiej, im bardziej wstrzemięźliwie. Dr Ogórek wystąpi na konwencji 14 lutego - zapowiedział Miller.

- Ta data to świadomy wybór? To przecież walentynki - zauważył Rymanowski. - Nie był to celowy wybór, ale to miłe skojarzenie. Ogórek również wywołuje miłe skojarzenia - odparł szef SLD.

"Nie macie kasy na kampanię?"

- A czemu konwencja odbędzie się w Ożarowie? Wszystkie inne fajne sale w Warszawie były zajęte? - pytał Rymanowski. - Nie no, były dostępne, ale musimy się kierować zarówno kategorią najlepszej lokalizacji, jak i finansami - odpowiedział Miller. - Czyli nie macie kasy na kampanię? - dociekał prowadzący. - Nie jesteśmy partią, która spoczywa na pieniądzach. Musimy oszczędzać i kampania dr Ogórek będzie taką, na jaką nas stać. Liczymy na wsparcie obywateli, każda złotówka się przyda - mówił przewodniczący Sojuszu.

Rymanowski spytał Millera, czy to on "nakazał milczenie Ogórek". - To jest śląska, twarda kobieta, która sama podejmuje decyzje. Wcześnie straciła mamę i musiała radzić sobie sama. Zrobiła to świetnie - Miller bronił swojej kandydatki.

"Kandydatka widmo"

Zapytany, czy słyszał, że o Ogórek mówi się "kandydatka widmo", Miller potwierdził. - To jest kampania niekonwencjonalna. Jest prowadzona inaczej, bo takie są czasy - dodał.

Rymanowski nie odpuszczał: - Kto się boi wpadki bardziej - Ogórek czy SLD? - zapytał. - Nie będzie żadnej wpadki, więc nikt się jej nie boi - odparł Miller, poruszając również wątek fali krytyki i najrozmaitszych spekulacji pod adresem Ogórek. - Czy pan uważa, że to spisek? - dociekał Rymanowski.

- Te ataki biorą się stąd, że część osób uważa, iż Ogórek przyćmiła inną kandydatkę na przyszłą liderkę lewicy - wyjaśniał Miller. Dodał, że "PO gwarantuje liberalną demokrację i jeśli ktoś chce konkurować z układem prezydencko-rządowym, musi ulegać procesowi ataku". - Pan mówi o układzie jak Kaczyński! - zauważył Rymanowski. - Możemy to nazwać salonem - odparł Miller.

"SLD to nie dom publiczny"

Szef SLD odniósł się też do obecnej sytuacji związanej ze strajkami w kraju. - Ochrona interesów rozmaitych grup społecznych to oprócz kampanii nasz priorytet - zadeklarował.

Zapytany o to, czy szykują się jakieś transfery do Sojuszu z Twojego Ruchu, odparł: - Jest pewna grupa [chętnych - red.] posłów, ale SLD to nie jest dom publiczny, do którego każdy może wejść. Trzeba przekonać Sojusz, że kandydat spełnia wszelkie kryteria - powiedział Miller.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!