SDP przyznało nagrodę własnemu sekretarzowi. "Mityczna zaradność niepokornych prawicowych dziennikarzy"

Nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, poświęconą publikacjom o zagadnieniach gospodarczych, otrzymał Stefan Truszczyński, który jest jednocześnie sekretarzem generalnym Stowarzyszenia. Nagroda wyniosła 5 tysięcy złotych. - Ach ta mityczna zaradność niepokornych prawicowych dziennikarzy - komentuje Paweł Cywiński z magazynu "Kontakt".
Truszczyński pisze o sobie, że jest dziennikarzem, reporterem, publicystą i dokumentalistą filmowym oraz że działa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, gdzie pełni funkcję sekretarza generalnego. Redaktorem naczelnym pisma "Kurier Wnet", w którym opublikowane były nagrodzone artykuły, jest natomiast prezes SDP i przewodnicząc jury dorocznych nagród Stowarzyszenia Krzysztof Skowroński.

"Czyli: sami u siebie napisali, potem sami się do siebie zgłosili, a na końcu sami sobie przyznali nagrodę i wypłacili 5 tyś zł. Ach ta mityczna zaradność niepokornych prawicowych dziennikarzy o nieskazitelnych kompasach moralnych i prężnej walce o prawdę i wyzwolenie" - napisał na Facebooku Paweł Cywiński z magazynu "Kontakt".



Post użytkownika Paweł Cywiński.


Nagrody SDP bez wartości?

Teksty, za które Truszczyński dostał nagrodę, to "Ryba śmierdzi od łba", "Kop i przekop", "Hel - koniec Polski". Andrzej Bober, który był członkiem SDP przez 50 lat, a wystąpił z niego w 2012 roku, zwrócił uwagę, że "Kurier Wnet" jest pismem trudno dostępnym. Redakcja twierdzi jednak, że gazety są dystrybuowane do kiosków i salonów EMPIK-u.

"Publikacje Truszczyńskiego są w ogóle nieznane, poza jego felietonami w wewnętrznym biuletynie SDP, które są przedmiotem środowiskowych kpin" - pisze Bober i dodaje: "Nagrody SDP były kiedyś wysokimi szczeblami w dziennikarskich karierach. Szkoda, że ten czas minął".

"Hiena roku"

O zadziwiających wyróżnieniach SDP pisaliśmy wczoraj w kontekście Wojciecha Czuchnowskiego z "Gazety Wyborczej", który otrzymał antynagrodę, "Hienę Roku", za rzekomy brak solidarności z dziennikarzami zatrzymanymi w Państwowej Komisji Wyborczej. Przeoczono jednak, że Czuchnowski ową solidarność wielokrotnie wyrażał.

Wielu komentatorów już wtedy mówiło, że to "wyróżnienie" jest kompromitacją SDP.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!