Abp Hoser: Pigułka "dzień po" powinna być zakazana. Kościół nigdy nie zmieni zdania w tej sprawie

"Nie ma mowy o tym, żeby Kościół kiedykolwiek zaakceptował środki antykoncepcyjne" - stwierdził abp Henryk Hoser, pytany na antenie RMF FM o pigułkę "dzień po". Jego zdaniem powinna być zupełnie zakazana. Hierarcha odniósł się też do sprawy ks. Wojciecha Lemańskiego, który miał "sfanatyzować swoich zwolenników".
Abp Henryk Hoser podkreślał w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem w RMF FM, że Kościół "nigdy nie zmieni swojego zdania" w sprawie pigułki "dzień po".

Pigułki po? Nie ma mowy

- Dlatego, że nie zmieni zdania w stosunku do środków antykoncepcyjnych, o których powiedział Jan Paweł II, że są zupełnie innym, nieporównywalnym do tego, co głosi Kościół, modelem ludzkości - uzasadnił. Przyznał, że każdy może wybierać, co chce, jednak nie wszystko będzie akceptowane przez Kościół.

Zdaniem abp. Hosera tabletka "dzień po" powinna być w ogóle zakazana, nie tylko ze względów etycznych i moralnych, ale przede wszystkim medycznych. Według hierarchy terapia hormonalna niekorzystnie wpływa na organizm kobiety.

Papież nie zawsze nieomylny

Abp Hoser odniósł się też do głośnych słów papieża Franciszka, który przestrzegał katolików przed nieodpowiedzialnym rodzicielstwem. - Niektórzy sądzą, żeby być dobrymi katolikami, powinniśmy być jak króliki. Nie - zaznaczył Franciszek.

- Ojciec Święty odpowiedział na pytanie dziennikarzy. Można powiedzieć, że to nie było wypowiedziane z własnej inicjatywy - ocenił abp Hoser. Zaznaczył, że wierni bez znajomości materii nie powinni samodzielnie interpretować słów papieża, który operuje skrótami myślowymi.

- Papież, kiedy mówi oficjalnie, jest to wyraźnie zaznaczone - mówił arcybiskup. - Natomiast spontaniczne wypowiedzi papieża nie noszą cechy nieomylności, zwłaszcza w zakresie rzeczy, które nie wynikają z wiary i moralności, tylko są opisem społeczeństwa, które są aluzjami do kultury, do ekonomii - podkreślił. I dodał, że dogmat o nieomylności papieża działa wyłącznie wtedy, gdy wypowiada się "oficjalnie" i w zakresie "dogmatu wiary, moralności, doktryny Kościoła".

Schizmatycka parafia ks. Lemańskiego

Abp Hoser powtórzył też, że sprawa ks. Wojciecha Lemańskiego nie jest personalnym konfliktem. - Istota problemu księdza Lemańskiego to jest parafia, której był proboszczem i która doszła do takiego stopnia skonfliktowania, że groziła po prostu wręcz powstaniem parafii schizmatyckiej - zaznaczył hierarcha, dodając że Lemański "miał nieszczęście sfanatyzowania swoich zwolenników".

Zapis całej rozmowy na stronach RMF FM >>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!



Więcej o: