Grodzka na prezydenta? "Nie mówię, że wygram. Aż tak szalona nie jestem. Ale trzeba się zmobilizować"

- Oczekiwanie, że będzie w Polsce nowa lewica, jest wielkie - mówiła w TOK FM Anna Grodzka. Wg posłanki szansą na przyciągnięcie wyborców, którzy nie mają na kogo głosować, są internetowe prawybory prezydenckie na lewicy. - Moją kandydaturę już zgłoszono. Inni kandydaci też są, ale nie mogę powiedzieć jacy - stwierdziła.
Anna Grodzka jest kandydatką na kandydata w wyborach prezydenckich. O tym, czy zostanie zgłoszona, zdecyduje... internetowy plebiscyt. Prawybory to pomysł Komitetu Inicjatywy Prawyborów Społecznego Kandydata na Prezydenta RP, który tworzą Zieloni i 10 organizacji lewicowych.

- Mnie już zgłoszono, ale są też inni kandydaci, ale nie mogę powiedzieć jacy - zaznaczyła. Internetowy plebiscyt ruszy na początku lutego. Prowadzący Poranek Radia TOK FM Jacek Żakowski zauważył, że szans na zwycięstwo Grodzka nie ma. Po co więc startować?

- Kandydat powinien mówić: "tak, oczywiście, wygramy". Trudno mi o takie wariactwo, aż tak szalona nie jestem. Ale przyzwoity wynik przy dobrym kandydacie to kilka, nawet kilkanaście procent. Po co? Żeby się zmobilizować - wyjaśniała posłanka Zielonych.

Wielkie oczekiwania

Anna Grodzka przekonuje, że jest na polskiej scenie politycznej miejsce dla lewicy. Mimo że od lat w wyborach lewicowcy nie odnoszą wielkich sukcesów. - Oczekiwanie, że pojawi się nowa lewica, jest wielkie. Liczymy, że energia, która powstanie przy okazji wyborów prezydenckich, pozwoli na stworzenie szerokiego ruchu.

Ale posłanka raczej nie widzi w takim ruchu miejsca dla tych, którzy dziś reprezentują lewicę. - Jesteśmy otwarci na szeroką koalicję, ale do tego potrzebne byłoby zmienione SLD. Choćby dlatego, że chcemy silnie zaakcentować sprawę praw człowieka. Chcemy w sprawie więzień CIA zwolnienia świadków z tajemnicy państwowej. A jest więcej rzeczy, którymi różnimy się od Sojuszu Lewicy Demokratycznej - stwierdziła Anna Grodzka.

Jej zdaniem SLD miało już wiele szans, których partia kierowana dziś przez Leszka Millera nie wykorzystała. - Chcemy stworzyć lewicę społeczną, która będzie liberalna światopoglądową, bo taka jest prawdziwa lewicowość. Partii, która konsekwentnie realizuje taki program, nie ma - skwitowała.

Więcej o: