Radio ZET: Nowe śledztwo ws. poselskich kilometrówek

Jest nowe śledztwo ws. oszustwa na poselskich kilometrówkach - dowiedziało się Radio ZET. Prokuratura bada przypadki ponad 100 posłów z kadencji 2005-07 na podstawie zawiadomień złożonych przez osoby prywatne. Zawiadomienie złożono m.in. na Romana Giertycha, który zapowiada podjęcie kroków prawnych w tej sprawie.
Śledztwo dotyczy rozliczeń służbowych wyjazdów posłów. O sprawie zrobiło się głośno w listopadzie, gdy media ujawniły historię podróży do Madrytu trzech posłów PiS - Adama Hofmana, Mariusza Kamińskiego i Rafała Rogackiego. Wzięli oni zaliczki z sejmowej kasy, zgłaszając wyjazd prywatnymi samochodami, choć w rzeczywistości polecieli tanimi liniami lotniczymi.

Gdy sprawie przyjrzano się bliżej, okazało się, że spora część parlamentarzystów ze wszystkich partii oszukiwała na kilometrówkach. Szczególnym przypadkiem był tutaj obecny Marszałek Sejmu Radosław Sikorski, którzy korzystał z sejmowego budżetu w latach 2007-14. Zajmował wówczas stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych, dzięki czemu przysługiwał mu m.in. darmowy transport rządową limuzyną. Mimo tego, brał z sejmowej kasy środki na podróże prywatnym samochodem.

Ponad 100 osób pod lupą

Jak informuje Radio ZET, prokuratura wzięła pod lupę aż 107 posłów z czasów koalicji PIS, LPR i Samoobrony. Na liście pojawiają się nazwiska m.in. posłanek Marzeny Wróbel czy Beaty Kempy. Zdecydowana większość wymienionych w dokumencie posłów nie jest znana publicznie, choć w większości są to ówcześni parlamentarzyści PiS. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. oszustwa. 

Zawiadomienia wpłynęły od dwóch osób prywatnych, które opisując każdego z posłów wymieniały kwoty, jakie ci pobrali na poczet rozliczeń za przejazdy prywatnymi samochodami. Miało to być 30 tys. zł na głowę.

Donos na Giertycha

Do nowego postępowania śledczy włączyli także na Romana Giertycha. Były wicepremier deklaruje, że był w tamtej kadencji jednym z nielicznych posłów, którzy najmniej korzystali z kilometrówki. Zapowiedział również, że złoży zawiadomienie na tajemniczego donosiciela.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: