Kolejna przyjaciółka Kopacz na ważnym stanowisku? Platforma rezygnuje z fachowca na rzecz Bukiewicz

Mirosław Wróblewski raczej nie zostanie Głównym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych - wynika z doniesień ?Rzeczpospolitej?. Poparcie dla niego wycofała PO. W kuluarach mówi się o przyjaciółce premier Kopacz, Bożennie Bukiewicz, chociaż jej kompetencje w tej dziedzinie poddawane są pod wątpliwość.
Wróblewski ma wykształcenie prawnicze i spore doświadczenie zawodowe. Od 2007 r. pracuje w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, a od 2012 r. zasiada w zarządzie Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Jest też autorem publikacji w zakresie prawnej ochrony prywatności. Wróblewski miał być następcą Wojciecha Wiewiórowskiego, który po 5 latach piastowania tej funkcji awansował na stanowisko europejskiego inspektora danych osobowych.

- Dochodzą do mnie sygnały, że propozycja stała się nieaktualna - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" sam zainteresowany, dodając, że zamierza zrezygnować z kandydowania. Politycy Platformy nabierają jednak wody w usta. - Nic mi o tym nie wiadomo - ucina Marek Wójcik, poseł zaangażowany w procedurę wyboru nowego GIODO. Ponoć całe zamieszanie spowodowane jest konfliktem na linii premier-klub PO. Jego szef Rafał Grupiński miał wysunąć kandydaturę Wróblewskiego bez konsultacji z Ewą Kopacz.

Kolejna osoba z kręgu?

Jak donosi "Rzeczpospolita, nieoficjalnie mówi się, że nowym GIODO zostanie Bożenna Bukiewicz, lubuska posłanka PO, a przy tym przyjaciółka i zaufana współpracowniczka Kopacz. Problem polega na tym, że Bukiewicz nie jest prawniczką, a specjalistką w dziedzinie przemysłu włókienniczego. Byłby to zresztą kolejny - po szefowej MSW Teresie Piotrowskiej - przypadek zatrudnienia na stanowisku w administracji centralnej osoby z kręgów obecnej premier.

Eksperci są zaniepokojeni tą sytuacją. - Trudno to wytłumaczyć inaczej niż naciskami politycznymi, a chciałabym, aby ten urząd był wolny od gier partyjnych - przyznaje Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon, zaznaczając, że kandydatura Wróblewskiego spełnia wszelkie kryteria, a "zaangażowanie i brak konfliktu interesów predestynują go do roli nowego GIODO".

Nie można czekać

Szymielewicz podkreśla także, jak istotne jest to stanowisko w kontekście toczących się w Brukseli prac na reformą przepisów o ochronie danych osobowych. Potwierdza to zresztą Wróblewski, apelując o jak najszybsze wyłonienie inspektora. - Im dłużej to trwa, tym gorzej dla polskich interesów - przyznaje.

Artykuł znajduje się w dzisiejszym numerze "Rzeczpospolitej".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: