?Historyczna śnieżyca". Zamknięte szkoły, odwołane loty, opustoszałe ulice Nowego Jorku [ZDJĘCIA]

Huragan ?Juno? nawiedził Wschodnie Wybrzeże USA. Zapowiadano, że będzie to największa śnieżyca w historii Nowego Jorku. Miasto było sparaliżowane przez kilkanaście godzin. Najnowsze prognozy są jednak bardziej optymistyczne.


Z powodu śnieżycy wprowadzono zaostrzone środki bezpieczeństwa. Odwołano ponad 7700 lotów, w tym większość na trasie między miastami, które ma nawiedzić śnieżyca, czyli Nowym Jorkiem, Waszyngtonem i Bostonem. Ok. 2000 lotów jest opóźnionych. Wg Agencji Associated Press utrudnienia w transporcie lotniczym potrwają co najmniej do środy.



- To będzie prawdopodobnie największa burza śnieżna w historii miasta Nowy Jork - ostrzegał burmistrz Bill de Blasio. Z powodu śnieżycy pozamykano w mieście wiele instytucji, w tym restauracji (próżno było znaleźć jakąkolwiek otwartą po 22) czy teatrów (odwołano m.in. premierę opery Mariusza Trelińskiego "Jolanta/Zamek Sinobrodego"), jak również wszystkie szkoły.

Pełna gotowość

Na ostatnią noc zapowiadano apogeum śnieżycy. Miasta na Wschodnim Wybrzeżu postawiły w stan gotowości pługi śnieżne i solarki; w całym regionie w gotowości były też służby Gwardii Narodowej. Spodziewano się, że na niektórych obszarach przybrzeżnych, w tym Long Island, Cape Cod czy innych częściach regionu Nowej Anglii, wiatr będzie tak silny, że mógłby wywołać skutki porównywalne z huraganami, jak powodzie i rozległe awarie zasilania, które mogą potrwać kilka dni. Koło północy czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce) śnieg jeszcze nie padał, ale wiał już bardzo silny, zwiastujący nadchodzącą śnieżycę wiatr. Amerykańskie media podały komunikat o zamieci w Central Parku.

Oczekiwanie na śnieżycę budzi w ludziach ciepłe odruchy. Mieszkańcy miasta do drzew przywiązują szaliki dla tych, których śnieżyca może dopaść na zewnątrz.



Nowy Jork bez ludzi?

Miasto opustoszało na kilkanaście godzin. Na Twitterze ludzie zamieszczali zdjęcia ulic, na których nie właściwie było nikogo.





Wczesnym rankiem na Manhattanie padał lekki śnieg. Na skutek wprowadzenia zakazu ruchu samochodów ulicami jeździły głównie pługi śnieżne. Zapanowała niezwykła cisza; oprócz zwykłego zgiełku ruchu ulicznego zabrakło też odgłosów przelatujących nad miastem samolotów.

Nie było gorzej niż 9 lat temu, ale...

Najobfitsze dotąd opady śniegu w Nowym Jorku zanotowano podczas burzy śnieżnej 1 i 12 lutego 2006 roku. Spadło wtedy 68 cm śniegu. Tym razem prognozy nie są aż tak pesymistyczne - w Nowym Jorku, Bostonie i Providence ma spaść ok. 50-60 cm, a w New Jersey 15 cm.

Pierwsze efekty "Juno" są już widoczne:





Meteorolodzy przepraszają

Koniec końców, śnieżyca okazało się słabsza niż przewidywano i pomimo zasypania ulic, ogródków i samochodów oraz sparaliżowania miasta na całą noc, nie wyrządziła poważniejszych szkód ani nie przyniosła ofiar. Synoptycy postanowili zachować się honorowo i zdążyli już przeprosić za zbyt przesadzone przewidywania:



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!