Rząd proponuje: dziecko o wzroście 135 cm może podróżować bez fotelika. "To śmiertelnie niebezpieczny pomysł" [DZIECKO W AUCIE]

Dzieci w wieku co najmniej 3 lat, mające co najmniej 135 cm wzrostu, będą mogły podróżować w samochodzie bez fotelika (!) zapięte tylko pasami bezpieczeństwa. Wprowadzenie m.in. takich zmian zakłada przyjęty przez rząd projekt resortu infrastruktury. Eksperci biją na alarm: To śmiertelnie niebezpieczny pomysł.
Przyjęty w połowie stycznia tego roku projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym zakłada co prawda zakazuje przewożenia dzieci do lat 3 pojazdami niewyposażonymi w pasy bezpieczeństwa, ale jednocześnie dopuszcza, aby dziecko, które skończyło 3 lata i ma co najmniej 135 cm wzrostu, mogło podróżować bez fotelika (!) na tylnym siedzeniu samochodu, zapięte jedynie fabrycznie zamontowanymi pasami bezpieczeństwa.

Ten sam przypadek dotyczy trzeciego dziecka w wieku co najmniej 3 lat w pasach bezpieczeństwa - bez fotelika (!) - na tylnym siedzeniu auta, gdy dwoje dzieci podróżuje już w fotelikach i nie ma możliwości zainstalowania tam kolejnego.

Nowelizacja przepisów zakłada też zniesienie granicy wieku 12 lat dla obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach (lub innych urządzeniach zapewniających bezpieczeństwo).

Zdaniem resortu zmiany mają dostosować polskie prawo do unijnych dyrektyw dotyczących stosowania pasów bezpieczeństwa i fotelików dla dzieci w pojazdach.

Ekspert: To śmiertelnie niebezpieczny pomysł

Zaproponowane rozwiązanie, które dopuszcza przewożenie dzieci bez fotelika na tylnym siedzeniu, gdy osiągnie ono co najmniej 135 cm wzrostu, to zdaniem wielu ekspertów i praktyków zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego śmiertelnie niebezpieczny pomysł. Mówi o tym m.in. Paweł Kurpiewski, biomechanik zderzeń, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodzie. "Obniżenie kryterium wzrostu dzieci przewożonych w fotelikach ze 150 do 135 cm naraża je na obrażenia głowy wskutek odebrania im ochrony bocznej oraz urazy klatki piersiowej i narządów wewnętrznych znajdujących się w podbrzuszu i jamie brzusznej wynikające z nieprawidłowego przebiegu pasa bezpieczeństwa" - czytamy w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji.



Mł. insp. Marek Konkolewski: Sam bym tak dziecka nie przewoził

Na podobne zagrożenia związane z przewożeniem dzieci bez fotelików zwraca uwagę mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, komentując zaproponowane zmiany w przepisach. Przyznaje, że sam by tak dziecka nie woził.

- Wytrzymałość biomechaniczna dzieci jest zupełnie inna niż u dorosłych. Delikatna budowa i słabsze mięśnie nie są w stanie skompensować energii wywołanej nawet niewielką kolizją, a co dopiero poważnym wypadkiem w sytuacji, gdy dziecko zapięte jest tylko pasami bezpieczeństwa - podkreśla w rozmowie z portalem Gazeta.pl Marek Konkolewski.

Unia nie zakazuje stosowania wyższych standardów

W trakcie prac nad zmianami w prawie krajowym warto pamiętać, że unijne przepisy, na które tak chętnie powołują się nasi ustawodawcy, wyznaczają minimum bezpieczeństwa, a nie górną granicę. Nie ma wiec zakazu stosowania wyższych standardów czy bardziej zaawansowanych praktyk niż proponowane, na co zwraca uwagę serwis fotelik.info, który promuje bezpieczne przewożenie dzieci w fotelikach.

Polskie prawo jasno określa zasady przewozu dzieci w samochodach. Dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym przypiętym pasami bezpieczeństwa. Koniec i kropka. Podobne rozwiązania obowiązują również w Austrii, Szwajcarii, Czechach, we Włoszech i w Niemczech.

W grudniu 2014 roku podczas największej konferencji biomechanicznej - 12. międzynarodowej konferencji Protection of Children in Cars w Monachium, dr Reiner Nett chwalił Polskę za stan obowiązujących w naszym kraju przepisów dotyczących bezpiecznego przewożenia dzieci.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: