"FT": Utrzymanie nierentownych kopalni uderza w wiarygodność Kopacz. To polityczny błąd

"Polska porzuciła plany o zamykaniu kopalni przynoszących straty w obliczu gróźb ze strony związków zawodowych. To szkodzi wiarygodności premier Ewy Kopacz przed wyborami" - ocenia "Financial Times". Jak dodaje, ta decyzja to "polityczny błąd" Kopacz.
"Decyzja utrzymania nierentownego przemysłu uderza w wiarygodność premier Ewy Kopacz w kluczowych miesiącach przed wyborami. To postanowienie może też rozwiać nadzieje na rozwiązanie problemów polskiego górnictwa" - ocenia "Financial Times".

Gazeta cytuje też komentarz dziennikarza "Gazety Wyborczej" Jacka Madei, który podkreślił, że "nie ma nadziei, by podpisane porozumienie rozwiązywało jakiekolwiek problemy". "Kopacz się nie powiodło" - powtarza opinię Madei "FT".

Pierwotnie rząd zakładał "wygaszenie" części kopalni z Kompanii Węglowej

Brytyjski dziennik przypomina, że polskie złoża węgla należą do drugich pod względem wielkości w Europie. Gazeta zauważa jednak, że choć zatrudnienie w tym sektorze znajduje ponad 100 tys. osób, wiele kopalni traci nawet 15 euro na każdej wydobytej tonie surowca.

Rządowy plan ogłoszony na początku stycznia zakładał m.in. sprzedaż 9 z 14 kopalń Kompanii Węglowej. Z pozostałych pięciu jeden zakład miał kupić Węglokoks, a kolejne cztery kopalnie - Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze i Pokój - miały być przekazane do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) "w celu stopniowego wygaszania działalności (z możliwością innych działań restrukturyzacyjnych)".

Po protestach górników rząd zapewnił jednak, że kopalnie nie będą likwidowane, a wszyscy górnicy dołowi otrzymają gwarancję pracy. Wzrosną też odprawy dla pracowników przeróbki oraz pozostałych osób pracujących na powierzchni - do wysokości 12-miesięcznej pensji. "Po podpisaniu porozumienia akcje PGE i Tauronu spadły aż o 3,3 proc." - przypomina "FT".

"Porozumienie z górnikami to polityczny błąd Kopacz"

"To porozumienie to polityczny błąd Kopacz podczas jej pierwszego ważnego testu jako liderki szóstej gospodarki w Unii Europejskiej" - dodaje gazeta. Dziennik cytuje też anonimową opinię, że rząd zgodził się na kompromis, bo nie chciał podsycać górniczych protestów.

"Jeśli przeprowadza się pełną, prawidłową restrukturyzację sektora - co oznacza zmniejszenie zatrudnienia - ryzykuje się protesty i gniew związków zawodowych. Ale oczywiście z gospodarczego punktu widzenia, to jest jedyne dostępne rozwiązanie" - podkreśla "FT".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: