Wkrótce ruszają zdjęcia do filmu "Smoleńsk? Antoniego Krauzego. Premiera już w październiku?

"Zbiórka przynosi efekty? - triumfuje portal wPolityce.pl, zapowiadając, że już za miesiąc mają rozpocząć się zdjęcia do fabuły Antoniego Krauzego pt. "Smoleńsk?. Jak dotąd twórcy mieli duże problemy ze zgromadzeniem wystarczających funduszy.
Portal wPolityce.pl informuje, że zbiórka środków na fabularny film o katastrofie w Smoleńsku została wznowiona w grudniu. "W ciągu kilku tygodni zebranych zostało ok. pół miliona złotych" - pisze portal.

Środki to zarówno darowizny, jak i pieniądze wniesione w formie inwestycji "z prawem zwrotu (...) z wpływów za rozpowszechnianie filmu oraz udziału w ew. zysku".

Finansowy zastrzyk ma sprawić, że produkcja ruszy już w przyszłym miesiącu.



Film "o poszukiwaniu prawdy"

"Smoleńsk to opowieść o poszukiwaniu prawdy, co stało się z prezydentem Rzeczypospolitej Lechem Kaczyńskim i polską elitą państwową udającą się na rocznicę obchodów mordu dokonanego przez Sowietów na oficerach polskich w Katyniu w roku 1940" - czytamy na stronie filmu reżyserowanego przez Antoniego Krauzego.

Jego bohaterką ma być "młoda dziennikarka Dorota, która widząc lawinę kłamstw, jaka od pierwszych chwil zasypuje wszystkie okoliczności tragicznej śmierci prezydenta i 95-osobowej polskiej delegacji", rozpoczyna swoje prywatne śledztwo w sprawie prawdy o katastrofie.

Twórcy filmu zapewniają, że będzie on "uwzględniał wszystkie nowe ustalenia i fakty wydobywane na światło dzienne przez naukowców", a jego "głównym celem jest zachowanie dumy i honoru każdego z nas z osobna".

"Klapa smoleńska"?

Twórcy obrazu już raz ogłaszali rozpoczęcie zdjęć. Było to w kwietniu 2013 roku.

Później jednak pojawiało się coraz więcej informacji o finansowych problemach filmu. Bianka Mikołajewska z " Gazety Wyborczej ", podsumowując doniesienia o środkach zgromadzonych na realizację produkcji, pisała o "klapie smoleńskiej".

W lutym 2014 roku ogłoszono, że "Smoleńsk" Antoniego Krauzego nie otrzymał dofinansowania od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. "Scenariusz ma wiele warsztatowych wad. Przez cały czas jest to fabularyzowana publicystyka, która tonie w dialogach i monologach. (...) Rażą patetyczne dialogi i deklaratywne monologi wygłaszane ex cathedra" - napisała komisja ekspercka w uzasadnieniu swojej decyzji.

Jak katastrofa w Smoleńsku zmieniła Polskę? Przeczytaj w ostatniej wydanej przed śmiercią książce Teresy Torańskiej >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!