"Krwotok trwa. A utyskiwania mądrali w mediach, że to Kopacz rozmawia? Już zapomnieli, że tylko z nią górnicy chcą mówić"

"Próba zatamowania krwotoku naszego górnictwa, mimo że jak najbardziej uzasadniona, została podjęta późno i nieudolnie" - pisze na swoim blogu na Polityka.pl Daniel Passent.
W nocy Sejm uchwalił zmiany, które pozwalają na realizację rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej. Nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa pozwala przede wszystkim na wydzielenie z KW zakładów i objęcie ich załóg osłonami. Zgodnie z rządowym planem, 4 z 14 kopalń KW, które - według rządu - generują 80 proc. strat spółki, ostatnio ocenianych na 200 mln zł miesięcznie - trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

"Media używają sobie na rządzie i koalicji. Opozycja dostała prezent. Opinia publiczna nie była przygotowana na takie działania, 2/3 społeczeństwa popiera górników. Nastroje wśród zainteresowanych związkowców - bardzo radykalne" - podsumowuje obecną sytuację Daniel Passent na blogu na Polityka.pl.

"Nie wiadomo, jak to się skończy"

Zdaniem dziennikarza, "krwotok trwa". W opinii Passenta zmiany zostały przygotowane za późno, niemniej państwo nie może już wspierać deficytowych kopani. Publicysta podkreśla też, że utyskiwania "mądrali w mediach", że to premier Kopacz osobiście zaangażowała się w konflikt, są bezcelowe. W końcu to sami górnicy powiedzieli, że nie chcą rozmawiać z nikim innym.

"W sumie chaos, napięcie, które nie wiadomo jak się skończy. Możliwe są ustępstwa ze strony pani premier, aż do ustąpienia ze stanowiska włącznie" - przewiduje dziennikarz.

Cały jego komentarz na Polityka.pl.

Więcej o: