Chiny: Dwóch dygnitarzy wyrzuconych z partii tworzyło koterię przeciw władzom

Dwóch wysokich rangą dygnitarzy państwowych, usuniętych z Komunistycznej Partii Chin (KPCH) w związku m.in. z oskarżeniami o korupcję, Bo Xilai i Zhou Yongkang, spiskowało przeciwko komunistycznej władzy - informuje chińska prasa. To kolejny dowód na zaangażowanie się ekipy prezydenta Xi Jinpinga w walkę z korupcją wśród polityków.
Związki Bo Xilaia z Zhou Yongkangiem były często komentowane przez niezależnych ekspertów, ale po raz pierwszy oficjalna prasa otwarcie przyznaje, że taki sojusz między tymi politykami istniał. Wg doniesień "China Daily", osią ich wzajemnego układu była kwestia reform i otwarcia Chin na świat. Uważali bowiem, że lansowana przed trzema dekadami przez byłego przywódcę ChRL Deng Xiaopinga polityka powinna być "ściśle dostosowana" do chińskich warunków.

Wpływowi notable muszą odejść

We wrześniu 2013 r. Bo Xilai, uważany za "wschodzącą gwiazdę", został skazany na dożywocie za korupcję, sprzeniewierzenie funduszy publicznych i nadużycie władzy. Jeszcze w 2011 r. Bo był szefem partii w okręgu Chongqing, metropolii na zachodzie Chin i członkiem elitarnego 25-osobowego Biura Politycznego KC KPCh. Typowano go do objęcia najwyższych funkcji w kraju. W zarządzanym przez siebie okręgu zasłynął z twardej kampanii przeciwko przestępczości oraz nawiązywania do stylu początków chińskiego komunizmu z czasów przewodniczącego Mao.

Były minister bezpieczeństwa publicznego Zhou Yongkang, został wydalony z KPCh i aresztowany pod koniec zeszłego roku pod zarzutem korupcji oraz ujawnienia tajemnic partyjnych i państwowych. Zhou jest w całej historii ChRL najwyższą rangą osobistością uwikłaną w skandal korupcyjny. Funkcję ministra pełnił w latach 2003-2007. W latach 2007-2012 stał na czele wpływowej partyjnej Komisji ds. Polityki i Prawa, nadzorującej wszystkie organy egzekwowania prawa, łącznie z policją. U szczytu swoich wpływów Zhou objął jedno z najważniejszych stanowisk w kraju - nadzór nad siłami policyjnymi, aparatem wywiadu cywilnego, sędziami i prokuratorami. Po przejściu Zhou na emeryturę prerogatywy szefa resortu, uznane za zbyt potężne, zostały zmniejszone.

Prezydent przeciw korupcji

Sprawa Bo i Zhoua dowodzi, że prezydent Xi Jinping poważniej niż jego poprzednicy podchodzi do walki z korupcją, która stała się jednym z jego głównych celów. Lansowana przez Xi kampania antykorupcyjna, w wyniku której ukarano już tysiące urzędników różnego szczebla, cieszy się ogromnym poparciem wśród Chińczyków. Jednak według organizacji Transparency International korupcja w Państwie Środka, ze względu na swój często lokalny charakter, wciąż się pogłębia.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (2)
Chiny: Dwóch dygnitarzy wyrzuconych z partii tworzyło koterię przeciw władzom
Zaloguj się
  • city-zen

    Oceniono 2 razy 2

    Gratuluję narodom zamieszkującym Chiny ich aktualnego światłego przywództwa.
    Korupcja to najgroźniejszy wirus na świecie.

  • pregierz

    Oceniono 3 razy 3

    U nas koterie okopały sie na wiejskiej i można im skoczyć na kant ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX