Warszawa. Kobieta z niemowlakiem w chuście wsiada za kierownicę auta. I odjeżdża... Jak to jest z fotelikami? [DZIECKO W AUCIE]

Park, dobrze ubrana mama z wózkiem podchodzi do samochodu, szybko i bardzo sprawnie mota się w chustę, do której wkłada malucha. Potem chowa wózek do bagażnika i, jak gdy nigdy nic, wsiada za kierownicę auta, odjeżdża - relacjonuje nasza czytelniczka. Scena ją zszokowała. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak wygląda rzeczywistość, jeśli chodzi o obowiązek przewożenia dzieci w fotelikach.
Czy opisany przez naszą czytelniczkę przypadek to wyjątek? Jak Polacy dbają o bezpieczeństwo najmłodszych w czasie podróży? - Ta pani zapomniała, że nawet gdyby ona sama jechała zgodnie z przepisami, była doświadczonym kierowcą, to przecież są jeszcze inni uczestnicy ruchu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkich niespodziewanych sytuacji na drodze. To może być nagłe wtargnięcie pieszego, psa, kolizja z innym pojazdem... W tej sytuacji matka stanowi dla dziecka śmiertelne niebezpieczeństwo: przy gwałtownym hamowaniu kobieta zostanie wyrzucona do przodu, wystrzeli poduszka powietrzna... brak słów - komentuje mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Gdy rozmawialiśmy o tym temacie w redakcji, okazało się, że właściwie każdy uczestnik kolegium widział samochód, w którym przewożone jest dziecko bez fotelika. Często świadkiem takiej sytuacji jest się na parkingach przed centrami handlowymi lub na stacjach benzynowych.

Sprawdziliśmy, czy piszemy o przypadkach skrajnych czy powszechnych. Z najnowszych danych wynika, że w Polsce 88 proc. dzieci jest przewożonych w fotelikach samochodowych lub przy użyciu innych zabezpieczeń. Skąd to wiadomo? Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przeprowadziła badania tzw. metodą fotograficzną - a więc obserwacji z zewnątrz. Obserwowano samochody w trzech województwach (pomorskim, mazowieckim i lubelskim), zarówno w miastach, jak i na zamiejskich odcinkach dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych.

- Choć stale poprawia się bezpieczeństwo, w 2013 roku w wypadkach na polskich drogach śmierć poniosło 90 dzieci w wieku do 14. roku życia. Wśród dzieci do sześciu lat aż 58 proc. ginie w charakterze pasażera - zwraca uwagę Konkolewski.

Co trzeba wiedzieć, czyli przepisy dotyczące przewożenia dzieci

Obowiązujące obecnie przepisy jasno określają zasady przewozu dzieci. W samochodzie wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, które ma mniej niż 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka.

Co ważne, przepisy zabraniają przewożenia malucha na przednim siedzeniu w foteliku przeznaczonym dla dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy, jeśli samochód ma niewyłączoną poduszkę powietrzną dla pasażera. Nie można też przewozić bez specjalnego fotelika dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu auta.

Nowe przepisy niebezpieczne dla dzieci?

Te przepisy niebawem staną się nieaktualne. Resort infrastruktury i rozwoju przygotował projekt zmian w ustawie o ruchu drogowym. Zakłada on m.in. zniesienie granicy wieku 12 lat dla obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach (lub innych urządzeniach zapewniających bezpieczeństwo). Pozostawia natomiast ogólny wymóg przewożenia w fotelikach dzieci poniżej 150 cm wzrostu. Jednak największe kontrowersje w proponowanych zmianach budzą dwa wyjątki od "zasady 150 cm". Pierwszy z nich to zezwolenie na przewożenie - bez fotelika (!) - dziecka mającego co najmniej 135 cm wzrostu, ale na tylnym siedzeniu i zapiętego pasami bezpieczeństwa.



Według ekspertów nowe przepisy są niebezpieczne dla dzieci. Fot. fotelik.info

W ramach drugiego wyjątku dozwolone ma być też przewożenie trzeciego dziecka w wieku co najmniej 3 lat w pasach bezpieczeństwa - bez fotelika (!) - na tylnym siedzeniu pojazdu, gdy dwoje innych dzieci na tylnym siedzeniu jest w fotelikach i nie ma możliwości zainstalowania tam trzeciego fotelika. - Ja bym swojego dziecka bez fotelika nie przewoził. Gdy z tyłu są już dwa foteliki, trzeci założyłbym tyłem do kierunku jazdy na przednim fotelu - komentuje tę zmianę inspektor Konkolewski.

Jak właściwie dobrać fotelik dla dziecka

Tyle mówią przepisy, ale jak dobrać odpowiedni do wagi i wzrostu dziecka fotelik, tak by zapewnić mu maksimum bezpieczeństwa? Jeśli sami nie mamy pewności, zawsze warto o pomoc poprosić specjalistę lub skorzystać z porad np. z serwisu internetowego fotelik.info , który naprawdę dociekliwym da odpowiedź na najtrudniejsze pytania.



Foteliki samochodowe dla dzieci dzielą się na pięć grup wagowych:

- fotelik samochodowy dla niemowląt montowany tyłem do kierunku jazdy - grupa 0+ (0-13kg); fotelik dla dzieci od około roku do 3-4 lat - grupa I (9-18kg); siedzenie podwyższające z oparciem - grupa II-III (15-36kg). Uwaga: używanie podwyższenia bez wysokiego oparcia w przedziale 22-36kg nie jest już obecnie zalecane.

- warto sprawdzić wyniki fotelików w crashtestach. W serwisie fotelik.info na stronie testy fotelików umieszczono 395 wyników takich testów przeprowadzonych m.in. przez ADAC, OEAMTC, AA Trust i ANWB. Serwis poleca te foteliki, które osiągnęły we wspomnianych niezależnych testach minimum ocenę 3.

- zanim zdecydujemy się na zakup fotelika dziecięcego, koniecznie sprawdzimy czy będzie pasował do naszego samochodu. Nie każdy fotelik da się poprawnie i stabilnie zamocować. Analizując testy fotelików warto wybrać dwa lub trzy modele, które przetestujemy przed zakupem. Stabilne mocowanie fotelika jest jednym z najważniejszych czynników, które wpływają na bezpieczeństwo dziecka w samochodzie.

- jeszcze zanim zdecydujemy się na konkretny model, warto poświęcić 40 minut i przeczytać instrukcję obsługi fotelika oraz artykuły, które omawiają zagadnienia związane z bezpiecznym przewożeniem dziecka w samochodzie.

Czym kończy się przewożenie dziecka bez fotelika pokazuje ten film. Uwaga, materiał jest drastyczny.



Za przewożenie dzieci bez fotelika grozi mandat w wysokości 150 zł i 6 punktów karnych.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: