Miller: Umarł Oleksy, ale lewica nie umarła. Magdalena Ogórek jest symbolem zmian

- Umarł wybitny człowiek lewicy, ale nie umarła lewica. Lewica trwa, przeobraża się i pani Ogórek jest symbolem tych zmian - mówił Leszek Miller w TVP Info. Podkreślił, że Oleksy ?wyrażał się o Ogórek pozytywnie?. Oleksy zmarł w piątek rano. Kilka godzin później SLD wskazał kandydatkę na prezydenta.
- Niczego nie żałuję. Niektórzy uważają, że ogłaszanie kandydatki na prezydenta w dniu śmierci Józefa Oleksego to zły pomysł, ale w tym jest symbol: umarł wybitny człowiek lewicy, ale nie umarła lewica. Lewica trwa, przeobraża się i pani Ogórek jest symbolem tych zmian - powiedział Miller w programie "Gość poranka" TVP Info.

- Ale można było to ogłosić w inny dzień - naciska prowadząca program i przytacza reakcję Danuty Waniek z SLD: "To było niehumanitarne. Ogłosili umarł król niech żyje król. To rodzaj niedopuszczalnego barbarzyństwa".

- Nie chcę tego komentować, mogę tylko wzruszyć ramionami - odpowiedział szef SLD.

"Oleksy znał Ogórek. Chciał nowej krwi"

Miller podkreślił, że Józef Oleksy "znał panią Ogórek i wyrażał się o niej bardzo pozytywnie". - Oleksy mówił: potrzeba nowej krwi, potrzeba odświeżenia, nowego pokolenia. I tak jest - dodał.

Prowadząca program była jednak nieustępliwa i przytoczyła jeden z argumentów krytyków kandydatury Ogórek: "Czy funkcja prezydenta nie powinna ukoronować kariery politycznej, a nie ja rozpoczynać?"

- Oczywiście, że tak nie jest - odparł Miller. Przypomniał, że wobec kandydatury Aleksandra Kwaśniewskiego wyrażano podobne wątpliwości. - Wówczas też pytano: co to za młody człowiek? - mówił szef SLD.

Przypomnijmy, że w momencie kandydowania Aleksander Kwaśniewski do 1995 roku był liderem partii politycznej (Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej), wcześniej, w PRL, sprawował funkcję ministra w rządach Zbigniewa Messnera i Mieczysława Rakowskiego.

"Nie startuję, bo przygotowuję partię do wyborów parlamentarnych"

Na koniec prowadząca zapytała, dlaczego Miller sam nie kandyduje w tych wyborach. - Czy bał się pan porażki? - dopytywała.

- Już w zeszłym roku mówiłem, że nie będę startować. Muszę przygotować partię do wyborów parlamentarnych. Uznaliśmy, że wybory prezydenckie są wspaniałą okazją, by pokazać pokolenie młodych polityków - odpowiedział.

- Magda Ogórek należy do młodej generacji Polek i Polaków, którzy są na wskroś europejscy. Tak jak Unia Europejska otworzyła kiedyś drzwi dla Polski, tak SLD będzie otwierać drzwi do polskiej polityki dla młodych, dobrze wykształconych, dobrze przygotowanych, doskonale poruszających się we współczesnym świecie - powiedział Miller.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: