PiS: "Niech Tusk realizuje polskie interesy i pomoże górnictwu"

- Donald Tusk powinien realizować polskie interesy - stwierdził rzecznik PiS Marcin Mastalerek, apelując do szefa Rady Europejskiej, by zabiegał o unijne pieniądze na modernizację polskiego górnictwa. Krytycznie ocenił też negocjacje premier Ewy Kopacz z górnikami, nazywając to PR-ową zagrywką.
- Donald Tusk ma konkretne zadanie w Europie. W polskim interesie leży to, żeby w planie Junckera znalazły się pieniądze na uratowanie i unowocześnienie polskich kopalń - powiedział Mastalerek.

- Na stole jest ponad 300 miliardów euro. Rząd powinien zrobić wszystko, by ratować polski przemysł wydobywczy - przekonywał rzecznik. Dodał również, że w trakcie najbliższego posiedzenia PE, głos w tej sprawie zabierze kandydat PiS na prezydenta, europoseł Andrzej Duda.

Na ratunek kopalniom

Mastalerek przypomniał, że Parlamencie Europejskim odbędzie się debata z udziałem Donalda Tuska na temat wyników grudniowego szczytu UE. Unijni przywódcy poparli wówczas przedstawiony przez Komisję Europejską plan pobudzenia inwestycji - tzw. plan Junckera. Dali tym samym zielone światło dla powołania Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych; plan szefa KE Jeana-Claude'a Junckera przewiduje zmobilizowanie 315 mld euro w ciągu trzech lat.

Zdaniem polityka opozycji, rząd nie chce porozumienia z górnikami. - Rozmowy ze związkami zawodowymi to była PR-owa sztuczka premier Kopacz, która po serii wpadek wizerunkowych chce pokazać, że prowadzi realną politykę. Górnicy stali się ofiarą pani premier - oznajmił Mastalarek.

Na sejmowej konferencji prasowej, Mastalerek w imieniu swojej partii wezwał prezydenta Bronisława Komorowskiego do zawetowania przepisów pozwalających na likwidację kopalń. - Prezydent ma wszystkie narzędzia do tego, by przerwać szaleństwo rządu Ewy Kopacz - oświadczył rzecznik PiS.

Negocjacje bez porozumienia

Na Śląsku trwa akcja protestacyjno-strajkowa w związku z rządowym planem naprawczym dla Kompanii Węglowej. We wtorek nad ranem fiaskiem zakończyły się blisko 12-godzinne rozmowy premier Ewy Kopacz i górniczych związków zawodowych na ten temat. Negocjacje mają być jednak kontynuowane. Premier po spotkaniu ze związkowcami oceniła, że rozmowy odbyły się "w dobrej atmosferze." Zapewniła też, że rząd nie chce likwidować zakładów, ale je restrukturyzować.

Rządowy plan naprawczy dla KW wywołał falę protestów na Śląsku. Przewiduje bowiem sprzedaż nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce celowej, 9 z 14 kopalń zrzeszonych w Kompanii. Z pozostałych jedną ma kupić Węglokoks Piekary, a kolejne cztery przeznaczone są do likwidacji przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń z siedzibą w Bytomiu. Konsorcjum zajmuje się zakładami, które zakończyły już wydobycie, zagospodarowuje ich majątek i tworzy na jego bazie nowe miejsca pracy.

Zamknięte mają zostać kopalnie: Bobrek Centrum w Bytomiu, Brzeszcze w miejscowości o tej samej nazwie, Pokój w Rudzie Śląskiej oraz Sośnica-Makoszowy w Gliwicach i Zabrzu. Górnicy tych zakładów prowadzą od kilku dni podziemne protesty.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: