"Wprost" sugeruje romans Węglarczyka z Ogórek. Potem przeprasza

W najnowszym numerze "Wprost" czytamy o bliskich relacjach Magdaleny Ogórek z dziennikarzem Bartoszem Węglarczykiem, które miały pomóc jej w karierze telewizyjnej i poskutkować otrzymaniem własnego programu. Węglarczyk ostro zaprotestował przeciw tej publikacji
"Wprost" w opublikowanym w ostatnim numerze tekście o Magdalenie Ogórek, kandydatce SLD na prezydenta, pisze o jej znajomości z Bartoszem Węglarczykiem. Autorka tekstu sugeruje, że jej kariera w telewizji TVN Biznes i Świat rozwinęła się dzięki pomocy dziennikarza. To Węglarczyk miał "zadbać" o to, żeby Ogórek dostała własny program, a ich przyjaźń miała w tym czasie kwitnąć.

Na tekst bardzo stanowczo odpowiedział główny zainteresowany. Na swoim profilu na Facebooku opublikował "list otwarty do redaktora naczelnego tygodnika 'Wprost' Sylwestra Latkowskiego", w którym potępia artykuł, mający według niego sugerować, że dziennikarz sypiał z Ogórek i załatwiał jej pracę.





"Ty i ja wiemy, że zderzenie [tych faktów] ma sugerować, że załatwiłem p. Ogórek pracę w TVN24BiS, za co ona odwdzięczyła się seksem. Ty wiesz i ja wiem, że p. Smolińska zrobiła ze mnie alfonsa i coś jeszcze gorszego z Magdy, jednej z niewielu krystalicznie prawych osób, jakie spotkałem w życiu" - pisze Węglarczyk. Następnie wyjaśnia, że nie miał nic wspólnego z decyzjami kierownictwa TVN BiŚ co do prowadzenia przez Ogórek programów i że dowiadywał się o nich po fakcie.

Węglarczyk zaznacza też, że autorka tekstu nie prosiła go o komentarz przy jego pisaniu. "Nigdy nie komentowałem i nie komentuję kłamstw brukowców o moim życiu prywatnym. Tu jednak nie chodzi o brukowiec, za to chodzi o moją pracę oraz o honor mojej byłej współpracowniczki i spokój jej rodziny. Mam nadzieję, że to rozumiesz", pisze w liście.

O związkach Węglarczyka z Ogórek napisał też Super Express. Według tabloidu kandydatka SLD "ma męża, chodzi z Węglarczykiem". Gazeta ma na myśli bal charytatywny, na którym oboje pokazali się razem. Później "SE" dodaje jednak, że parą raczej nie są.

Za doniesienia "Wprost" Latkowski zdążył już Węglarczyka przeprosić. Na Twitterze napisał: "Bartek, przepraszam. Nie taka była intencja autorki i redakcji". Z wymiany postów pomiędzy dziennikarzami wynika, że Latkowski najpierw złożył przeprosiny telefonicznie.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: