Turyści utknęli w kolejce linowej na Skrzyczne. Wysłano pięć zespołów ratowniczych

Ośmioro turystów utknęło na wyciągu linowym na Skrzyczne w Beskidzie Śląskim. W zakończonej już akcji ratunkowej wzięło udział pięć zespołów ratowniczych GOPR.
Jerzy Siudak, naczelnik beskidzkiej grupy GOPR, powiedział, że na dolnym odcinku kolejki utknęło ośmiu turystów i narciarzy. - Trwa ewakuacja, pięć dwuosobowych zespołów ratowniczych wisi na linach trakcyjnych kolei i ściąga ich technikami linowymi w dół na ziemię - mówił.

Zatrzymanie wyciągu spowodowała awaria techniczna, której przyczyny nie są na razie znane. Jerzy Siudak poinformował, że turyści utknęli na wysokości pomiędzy 500 a 900 metrów nad poziomem morza, nie wiadomo jednak, na jakiej wysokości nad ziemią wiszą uwięzione osoby.

- Na wyciągu nie ma dzieci, nikt nie uskarża się na żadne dolegliwości - powiedział Siudak. Temperatura w tej okolicy jest powyżej zera.

- Do pół godziny wszyscy powinni się znajdować na ziemi - zapewnił ratownik.

Akcja szczęśliwie zakończyła się po kilkudziesięciu minutach. Nikt nie odniósł żadnych obrażeń.

Skrzyczne to najwyższy szczyt w Beskidzie Śląskim. To jeden z najbardziej popularnych ośrodków narciarskich w Polsce.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!