Znowu wina spadnie na islam? "Islam jest tylko wykorzystywany przez radykałów. Źródła ich frustracji są inne"

Czy islam jest powodem ataku w Paryżu, czy jedynie instrumentem? - To bandytyzm i terroryzm, a zupełnie nie islam - przestrzegała w audycji Światopodgląd w TOK FM dr Patrycja Sasnal z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Trwa obława na sprawców ataku na redakcję tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo" w Paryżu, w którym zginęło 12 osób. Już teraz przedstawia się sprawców jako radykalnych islamistów, sam islam zaczyna być znowu przedstawiany jako powód ataków terrorystycznych. Sprawa z tym wyznaniem nie jest jednak tak prosta.

- To wydarzenie, wcześniej szaleniec w Australii, jeszcze wcześniej Breivik, a jeszcze wcześniej - w latach 90. - Oklahoma, to bandytyzm i terroryzm - komentowała w TOK FM dr Patrycja Sasnal z PISM. Podkreśliła, że w przypadku ataku w Paryżu - to "zupełnie nie islam". - To prawda, że wiele takich incydentów jest przeprowadzanych przez muzułmanów. Powołują się przy tym na religię. Ale to wynika z wielu skomplikowanych przesłanek. Przede wszystkim: frustracji - tłumaczyła ekspertka.

"Religia do zrozumienia dla każdego głupca"

Jest jednak powracające pytanie: czy religia jest tu powodem ataków, czy jedynie instrumentem? - Myśleliśmy, że problemem islamu jest to, że nie przeszedł reformacji, że nie oddzielił religii od rządzenia państwem i nie ma tego indywidualizmu w islamie. Tak się wszystkim wydawało - kontynuowała Sasnal. - Tymczasem moim zdaniem inna specyfika islamu prowadzi do tego, że do tej grupy religijnej rekrutują się szczególnie fanatycy: to jego uniwersalizm.

Czyli? - To bardzo uniwersalna i prosta religia - tłumaczyła ekspertka PISM. - Z pięcioma filarami, do zrozumienia dla każdego głupca. Religia, która może być religią systemu politycznego socjalistycznej Algierii, ultrakonserwatywnej prawicowej Arabii Saudyjskiej, multikulturowej Indonezji. Jest bardzo plastyczna. Tak plastyczna, że można ją ulepić w jakikolwiek kształt.

- Ernest Gellner, socjolog, który zajmował się islamem przez długie lata, doszedł do takiego wniosku, i on to udowadniał i pokazywał. Więc to, co może być siłą islamu, dzisiaj widzimy jego słabość - podkreśliła dr Sasnal.

Islam to tylko instrument

Podobnie twierdzi Łukasz Wójcik, dziennikarz "Polityki". Przyznał w TOK FM, że islam jest jedynie jednym z elementów warunkujących zachowania radykalne. Tłumaczył: - W islamie nie ma centralizacji, a to kolejny ważny element. Nie ma papieża, nie ma jednej doktryny. To prosta religia, opierająca się na pięciu filarach, i to sprawia, że to doskonały instrument, który można wykorzystać. Ale to tylko instrument.

- Frustracja wynikająca ze struktury społecznej, niemal zamrożonej od dziesiątek lat, sprawia, że ci ludzie, nie widząc możliwości rozwoju gospodarczego, społecznego, politycznego, uciekają się do radykalizmu, a islam jako instrument - a nie źródło - jest przez nich wykorzystywany. Efekt końcowy jest taki, że widzimy "islamskich terrorystów", a tak naprawdę islam jest tu tylko wykorzystywany. Źródła ich frustracji są zupełnie inne: dekady zacofania wynikającego z kolonializmu, systemu ukształtowanego w pierwszej połowie XX wieku.

Wójcik stwierdził, że na Bliskim Wschodzie w wielu krajach islam jest wypychany przez reżimy ze sfery publicznej, np. w Egipcie, gdzie junta wojskowa obaliła demokratyczny rząd islamistów. - I ten polityczny islam w formie radykalnej, która objawia się zamachami takimi jak wczorajsze w Paryżu, wynika z tego, że temu islamowi nie dano funkcjonować przez dłuższy czas w sferze publicznej - podsumował gość Agnieszki Lichnerowicz.

O islamie i jego związkach z terroryzmem przeczytaj w książkach >>

Więcej o: