Kopacz rozczarowała podczas "studniówki" rządu. "Brak sensu, brak wizji. Wystąpienie szefa GUS, a nie premiera"

"To by się świetnie sprawdziło w wystąpieniu szefa GUS, ale zupełnie się nie sprawdziło w przemówieniu premiera" - ocenił konferencję podsumowującą sto dni rządu Ewy Kopacz Wojciech Szacki w serwisie Polityka.pl. Podobnie krytyczni są inni komentatorzy. - Ta konferencja praktycznie nigdzie nie doczekała się dobrego słowa - przyznała w "Poranku Radia TOK FM" Janina Paradowska.
Premier Ewa Kopacz wczorajszą konferencją prasową podsumowała sto dni swojego gabinetu. Premier mówiła m.in. o zakończeniu sporu z lekarzami POZ zrzeszonymi w Porozumieniu Zielonogórskim, programie stworzenia na Śląsku centrum polskiego przemysłu czy ewakuacji Polaków z Donbasu. Jednak komentatorzy są sceptyczni. - Ta konferencja praktycznie nigdzie nie doczekała się dobrego słowa - przyznała w "Poranku Radia TOK FM" Janina Paradowska.

"Brak sensu i głównej myśli"

- W olbrzymiej liczbie danych i zapowiedzi, które premier podawała, trudno było znaleźć najważniejszą myśl, do której dążyła - mówiła w "Radiu TOK FM" dr Renata Mieńkowska-Norkiene, politolożka z UW. - Ja ją wyręczę - dodała z uśmiechem. - Kopacz kontynuuje to, co było rozpoczęte za rządów Donalda Tuska. Ale i rozmydla brak wizji swojej polityki. Ona wciąż nie do końca odnalazła się w swojej roli - krytykowała Mieńkowska-Norkiene.

W podobnym tonie wypowiadają się inni komentatorzy. Michał Szułdrzyński zwraca uwagę w "Rzeczpospolitej", że Kopacz mówiła o wszystkim: od klubów seniora po bloki energetyczne. Zabrakło jednak "sensu i głównej myśli". "Od szefa rządu oczekujemy wizji politycznej, a nie informowania o ciężkiej pracy" - stwierdził publicysta.

"Nie można mieć tysiąca i jednego priorytetów"

"To by się świetnie sprawdziło w wystąpieniu szefa GUS, ale zupełnie się nie sprawdziło w przemówieniu premiera" - przyznaje Wojciech Szacki w serwisie Polityka.pl. I podkreśla, że "nie można mieć tysiąca i jednego priorytetów".

I nawet fakt, że Kopacz faktycznie sporo swoich zapowiedzi zrealizowała, publicystów nie zadowala. Punktują, że to pomysły Tuska, w znacznej mierze przez poprzedni gabinet przygotowane do realizacji. Problemem jest też czas. Dr Mieńkowska-Norkiene wskazywała w Radiu TOK FM, że jeśli w trzy miesiące przygotowuje się ustawy i znaczące reformy, trudno spodziewać się, by były dopracowane. - A to kwestia kluczowa - skwitowała politolożka.

104 nudne minuty na 100 dni rządu premier Ewy Kopacz [BLOG]

Więcej o: