Kadencyjność PKW, "elastyczne" komisje, listy do wyborców. Prezydent przedstawi zmiany w Kodeksie wyborczym

Bronisław Komorowski do połowy stycznia ma przedstawić w Sejmie zmiany w Kodeksie wyborczym. Mają one "przywrócić zaufanie wyborców do procesu wyborczego". Olgierd Dziekoński z Kancelarii Prezydenta mówił w Poranku Radia TOK FM o propozycjach głowy państwa.
Jeszcze w pierwszej połowie stycznia Bronisław Komorowski ma złożyć w Sejmie swój projekt zmian w Kodeksie wyborczym. - Chodzi o to, by przywrócić zaufanie wyborców do procesu wyborczego - wyjaśniał w Poranku Radia TOK FM Olgierd Dziekoński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta.

Od kadencyjności PKW po elastyczne komisje

Jakie propozycje przedstawi prezydent? Dziekoński wymienił kilka z nich:

- Lepsze informowanie wyborców o przebiegu wyborów. Dziekoński zasugerował, że wójtowie i burmistrzowie mogliby wysyłać do wyborców listy z informacjami na temat głosowania.

- Kadencyjność Państwowej Komisji Wyborczej. - Wydaje się być o tyle racjonalna, że wszystkie instytucje w Polsce mają strukturę kadencyjności - wskazywał prezydencki minister.

- Dostosowanie obsady Obwodowych Komisji Wyborczych do wielkości obwodów. - Mamy dzisiaj często obwody, które liczą po 300 osób. Wydaje się, że osiem osób w komisji nie jest racjonalną liczbą - mówił Dziekoński, wskazując na konieczność uelastycznienia liczby członków komisji.

- Formuła, w jaki sposób PKW może określać wygląd i charakter karty wyborczej. Chodzi na przykład o to, czy karta wyborcza miałaby przybrać formę pojedynczej płachty czy książeczki.

- Relacje między PKW a Krajowym Biurem Wyborczym w zakresie wydawania poleceń czy nadzoru.

- Identyfikacja charakteru głosów nieważnych - jako błędnie wypełnionych oraz czystych kart (powrót do rozwiązania sprzed kilku lat).

Więcej o:
Komentarze (12)
Kadencyjność PKW, "elastyczne" komisje, listy do wyborców. Prezydent przedstawi zmiany w Kodeksie wyborczym
Zaloguj się
  • ukos

    Oceniono 1 raz 1

    W wyborach proporcjonalnych powinna być zniesiona zasada wskazywania tylko jednego głosu na liście, bo to preferuje dobrze zmówione sitwy. Kandydat sitwy może być mniej popularny od innych na liście, a mimo to przejdzie, bo ludzie mając do wyboru kilku bardziej popularnych wybierają lidera, zwykle jak na garbatego to jeszcze prostego. Im bardziej wyprostowany jest ten lider, tym więcej głosów zabiera innym względnie popularnym kandydatom, którzy w ten sposób przegrywają z koterią głosującą wyłącznie na swojego, a lidera traktującą wyłącznie jako hol dla swojej poczwary. Stąd w Sejmie tyle odrażających postaci. Wyborca powinien wskazywać listę, a nie kandydata. To wskazanie powinno decydować, ile mandatów lista dostanie. Natomiast na liście wyborca miałby możliwość, a nie obowiązek, pomocniczego wskazania dowolnej (nawet większej niż liczba mandatów) liczby kandydatów. Liczba tych wskazań decydowałaby o uporządkowaniu listy, o kolejności przyznawania mandatów figurującym na niej kandydatom. Przy okazji wskazania pomocnicze na listach innych niż wybierana nie unieważniałyby głosów, byłoby więc trochę mniej głosów nieważnych. Taki sposób głosowania chociaż trochę poprawiłby jakość składu Sejmu eliminując kandydatów najbardziej niepopularnych dla ich elektoratów (tych, których nawet wyborcy partii wystawiającej kandydata chcieliby się pozbyć).

  • baby1

    Oceniono 5 razy 1

    To wszystko zmiany kosmetyczne nic nie wnoszące. Potrzeba radykalnych zmian związanych z samą ordynacją wyborczą. Np. wybory jednomandatowe, kadencyjność prezydentów, burmistrzów i wójtów.

  • kczyna

    Oceniono 6 razy 6

    Co to za zmiany, jak opozycja nie może rządzić.

  • stachkaz47

    Oceniono 5 razy 3

    Niech się zajmie zmianą ORDYNACJI WYBORCZEJ i zniesieniem IMMUNITETÓW
    dla wszelakiej maści NIEROBÓW i CWANIAKÓW.
    WSZYSTKICH IMMUNITETÓW -Najwyższa pora Panie PREZYDENCIE .żeby w POLSCE ludzie byli RÓWNI.

  • wodakrolewska

    Oceniono 8 razy 0

    KOlejna kosmetyka mająca ogłupić tzw. wyborców.

  • alex1w

    Oceniono 7 razy 3

    "Mają one przywrócić zaufanie wyborców do procesu wyborczego"
    Elektorat Pis ma, miał i będzie miał, tylko i wyłącznie zaufanie do Ojca Dr.Magnata Medialnego od Świętych Źródeł Termalnych oraz do Śniętego Prezesa Sekty Smoleńskiej.
    A nie 'jakichś tam' instytucji demokratycznego państwa, które nie nazywa się IV RP.

  • alex1w

    Oceniono 11 razy 7

    Jarosławowi wcale nie chodzi już o wygranie wyborów przy takiej czy innej ordynacji, bo na samodzielne rządzenie nie ma najmniejszych szans.
    Jemu chodzi tylko i wyłącznie skłócanie rodaków, sianie zamętu i negację wszystkiego.

  • jurek4491

    Oceniono 9 razy 5

    No i te propozycje powinny zostać przyjęte niech PiSdzielce nie drą japy że nic się nie zmienia w tej sprawie. Jak przegrają to i tak będą drzeć mordy że to wina rządu a nie wyborców że na nich głosować nie chcieli .

  • alex1w

    Oceniono 7 razy 5

    Te zmiany nic nie dadzą. Dla Pisu i tak wszystkie wybory będą zawsze sfałszowane gdy nie wygrają ich 99%ami, przy zero głosów nie ważnych i frekwencji 100%. Czyli jak w KRL.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX