Hongkong: kierowca vana zgubił równowartość 2 mln dolarów. Na ulicy rozpętała się "bitwa o kasę" [WIDEO]

Gdy z furgonetki jadącej przez centrum Hongkongu zaczęły wypadać pliki banknotów, mieszkańcy miasta mogli obserwować dość niecodzienne sceny. Na ruchliwej drodze niemal natychmiast pojawili się ludzie, chcący zebrać jak najwięcej pieniędzy. "To była prawdziwa bitwa" - ocenia "South China Morning Post".
Przedstawiciele miejscowej policji przekazali, że do tej pory udało się im odzyskać niemal jedną trzecią z 15 mln dolarów hongkońskich (niemal dwóch mln dolarów amerykańskich) które wypadły na drogę po tym, jak w furgonetce przewożącej pieniądze zepsuły się drzwi:



Część kierowców zaczęła się zatrzymywać, by zbierać banknoty. O dolary walczyli też niektórzy przechodnie, starając się w jak najkrótszym czasie zdobyć ich jak najwięcej.



"Polowanie" na pieniądze skończyło się dopiero po interwencji uzbrojonych policjantów. Niektórzy świadkowie zdarzenia sami zgłosili się do funkcjonariuszy - gotówkę oddało łącznie 27 osób, w tym dwie, które pozbierały odpowiednio jeden i dwa mln dolarów hongkońskich.

Z samochodu mogło wypaść dużo więcej pieniędzy

Suma pieniędzy, które zgubił kierowca, mogła być dużo większa - furgonetka przewoziła 525 mln dolarów hongkońskich (ponad 67 mln dolarów amerykańskich) posortowanych w kilkudziesięciu paczkach. Z samochodu wypadła tylko jedna z nich.



Mimo to świadkowie zdarzenia opowiadali o osobach, którym udało się podnieść całe pliki, a nawet naręcza banknotów. - Na początku nikt nie wiedział, co ma robić. Dopiero potem, gdy pierwsza osoba weszła na ulicę, inni rzucili się, by zbierać gotówkę - relacjonował jeden z gapiów.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Prawdziwe czy sztuczne - wszystkie piękne! [WIELKA GALERIA CHOINEK]>>



Więcej o: