Zamarznie zimą, Pesa zrobiłaby taniej, nie są dostosowane do polskiej infrastruktury? [PRAWDY I MITY O PENDOLINO]

Wokół Pendolino krąży prawdopodobnie więcej mitów niż wokół jakiejkolwiek innej inwestycji infrastrukturalnej ostatnich lat. Większość nie ma związku z prawdą. Oto omówienie 21 z nich
Autor jest inżynierem i pasjonatem transportu kolejowego. Tekst pierwotnie ukazał się w serwisie Wykop.pl

W polskich mediach i w internecie od czasu przyjazdu pierwszego pociągu Pendolino do Polski w sierpniu 2013 r. trwa bezustanna walka polityczna, w której uczestniczy zarówno strona rządowa, jak i opozycja, mimo że o zakupie tych pociągów wiedziano już 5 lat wcześniej. Takich emocji nie wzbudzał zakup lokomotyw Siemens Eurosprinter w 2008 roku, a to również lokomotywy zagraniczne, które od lat jeżdżą w Polsce tylko do 160 km/h.

Pociąg Pendolino jest wykorzystywany politycznie i z tego powodu w mediach i internecie krąży mnóstwo kłamstw, półprawd i bzdur o tych pociągach.

Oto kilka faktów i mitów o tych pociągach:

1. "Zakupiono pociągi dla elity z wielkich miast "

NIEPRAWDA

Oczywiście pociągi EIC Premium będą jeździły głównie po najszybszych trasach z Krakowa i Katowic do Warszawy i dalej na północ do Trójmiasta. Ale będą jeździły również do Wrocławia, a od 2015 roku, po zakończeniu modernizacji, do Gliwic, Bielsko-Białej, Rzeszowa. W sezonie prawdopodobnie również do Koszalina. Po drodze te pociągi będą zatrzymywały się w wielu mniejszych miejscowościach. 

Do pociągów Pendolino docelowo (od 2015/2016 r.) będzie więc można wsiąść w: Gdyni, Sopocie, Gdańsku, Tczewie, Malborku, Iławie, Warszawie, Włoszczowie, Krakowie, Zawierciu, Sosnowcu, Katowicach, Zabrzu, Gliwicach, Tychach, Pszczynie, Czechowicach-Dziedzicach, Bielsko-Białej, Częstochowie, Opolu, Wrocławiu, Tarnowie, Dębicy, Rzeszowie. To ponad 6 mln mieszkańców i więcej miast niż w kraju obsługuje Polski Bus.

2. "To nie jest Pendolino! 'Pendolino' po włosku znaczy 'wahadełko', czyli pociąg z wychylnym pudłem pozwalającym osiągać większe prędkości na łukach. Zakupione przez PKP Intercity tego systemu nie ma"

NIEPRAWDA

Pendolino to nazwa nadana przez producenta dla całej serii tych pociągów. Mniej więcej połowa wyprodukowanych Pendolino nie posiada systemu wychylnego pudła (m.in. dla kolei hiszpańskich czy chińskich). Również taką nazwę noszą pociągi wyprodukowane dla PKP Intercity - jest to najnowsza, czwarta generacja Pendolino ETR610.

3. "Nasze Pendolino nie ma wychylnego pudła"

PRAWDA

Polska jest krajem głównie nizinnym, a linie, po których będą jeździły pociągi Pendolino, mają w większości łagodne łuki. Praktycznie jedyny odcinek, na którym przydałoby się wychylne pudło, to 120-kilometrowy odcinek pomiędzy Działdowem a Malborkiem (trasa Warszawa - Gdańsk), gdzie zysk czasowy pociągu z wychylnym pudłem wynosiłby zaledwie 6 minut. Na liniach z Warszawy do Krakowa czy Katowic nie byłoby praktycznie żadnej różnicy. Składy z wychylnym pudłem byłyby za to o 10 proc. droższe w kupnie i eksploatacji, dużo dłużej trwałaby procedura homologacji, a do tego przy wychylnym pudle u części podróżnych pojawia się choroba lokomocyjna.

Tzw. tilt jest też dość awaryjny - Czesi mają z nim dużo problemów. W Europie odchodzi się od tej technologii. Szwajcarzy do swojego górzystego kraju z krętymi liniami kolejowymi zamawiają pociągi na 250 km/h bez tego systemu.

Do tego Pendolino i tak będzie w Polsce jeździć na łukach szybciej niż inne pociągi - jako EZT (Elektryczny Zespół Trakcyjny) ma mniejszy nacisk na oś niż klasyczne składy.

4. "Pendolino nie będą miały gdzie szybko jeździć"

NIEPRAWDA

Centralna Magistrala Kolejowa łącząca Warszawę z Katowicami i Krakowem jest modernizowana do 250 km/h, zaś linia nr 9 łącząca Warszawę z Trójmiastem do prędkości 160-200 km/h. Na te dwie linie zostało zakupionych tych 20 składów Pendolino. Na razie jest gotowy 87-km odcinek CMK, na którym pojedziemy z prędkością 200 km/h (w przyszłości szybciej), a na linii nr 9 - 160 km/h. W ciągu dwóch lat będzie gotowe ok. 300-350 km linii umożliwiających jazdę z prędkością 200 km/h i szybciej. Docelowe 230 km/h Pendolino na CMK i 200 km/h na ok. 40 proc. linii LK nr 9 będzie jednym z najwyższych współczynników wykorzystania prędkościowego taboru tej klasy w Europie. Francuskie TGV czy niemiecki ICE też na wielu liniach jadą 120-160 km/h.

Warto dodać, że pociąg ten na polskiej infrastrukturze, na czynnej linii kolejowej, pobił rekord prędkości dla klasy pociągów Pendolino (293 km/h).



5. "Pociągi kosztowały 2,7 mld zł"

PRAWDA

Dokładniej mówiąc, koszt 20 pociągów Pendolino to 1,7 mld zł, zaś 1 mld zł to koszt budowy hali serwisowej i utrzymanie pociągów przez 17 lat.

6. "Pendolino będą musiały jeździć na serwis do Włoch, podczas gdy polskie pociągi są naprawiane w Polsce"

NIEPRAWDA

Całe utrzymanie pociągów Pendolino będzie realizowane w Warszawie w specjalnie do tego zbudowanym centrum serwisowym, gdzie zatrudnienie znajdzie ok. 150 osób. Przez 17 lat za wszystkie naprawy, rewizje czy mycie pociągów będzie odpowiadała firma Alstom, podczas gdy PKP Intercity będzie miało za zadanie wyłącznie zarabiać na pociągach, nie martwiąc się o ich utrzymanie. Po 17 latach centrum przejdzie na własność PKP.

7. "Rząd nie wspiera polskich producentów pociągów"

NIEPRAWDA

Mit powtarzany wielokrotnie, zawierający kilka bzdur:

- Spółki państwowe czy samorządy (a nie rząd) nie mogą kupować, czego chcą - musi zostań ogłoszony przetarg z odpowiednimi kryteriami.

- Polskie przedsiębiorstwa nie mają w ofercie pociągów szybszych niż 160 km/h.

- Nasz narodowy przewoźnik PKP Intercity wszystkie pociągi oprócz Pendolino zamówił w firmach, które albo są polskie (Pesa, Newag, FPS), albo produkują w Polsce (Stadler).

- Pesa i Newag mają tyle zamówień, że mają zagwarantowaną produkcję na najbliższych kilka lat.

- Jest wolny rynek - Pesa i Newag sprzedają pociągi za granicę, my kupiliśmy Pendolino we francuskiej firmie Alstom. Tylko że polscy producenci sprzedali Niemcom i Włochom pociągi, które sami mogliby spokojnie wyprodukować. My pociągów klasy Pendolino - nie.

PKP Intercity zamówiło oprócz 20 Pendolino także:

- 20 pociągów Pesa Dart,

- 20 pociągów Stadler-Newag Flirt 3,

- 10 lokomotyw spalinowych Pesa Gama,

- 45 nowych wagonów w FPS,

- modernizację 20 lokomotyw w Newagu,

- modernizację 216 wagonów w Pesie, Newagu i FPS.

Poza tym Pesa otrzymała ponad 7 mln zł rządowego dofinansowania na stworzenie prototypu Darta.

8. "Pociągi są produkowane we Włoszech"

PRAWDA

Pociągi Pendolino są składane we włoskiej fabryce Savigliano. Fabryka należy do francuskiej firmy Alstom.

9. "Całe 2,7 mld zł zostało wydane za granicą - Polska nie zobaczy ani grosza z podatków, bo ani jedna śrubka nie będzie produkowana w Polsce i Polacy nie będą mieli pracy"

NIEPRAWDA

1 mld zł z przetargu to utrzymanie i serwis pociągów w Polsce, przez polskich specjalistów, w wybudowanym przez polskich pracowników nowoczesnym centrum serwisowym. Pociągi są składane we Włoszech m.in. z elementów dostarczanych przez firmy w Polsce. Sama firma Alstom ma fabrykę w Chorzowie, gdzie produkuje pociągi wyłącznie na eksport - m.in. wagony do metra w Amsterdamie i Budapeszcie, tramwaje do całej Europy oraz pociągi spalinowe. Powstają tam również podzespoły m.in. do pociągów Pendolino. Pociągi te są również transportowane z Włoch do Polski przez PKP Cargo.

10. "Polscy producenci wyprodukowaliby taki sam pociąg 2-3 razy razy taniej niż Alstom"

NIEPRAWDA

Po pierwsze - polscy producenci są na etapie produkowania swojego pierwszego dalekobieżnego EZT na 160 km/h. Pesa powinna niedługo zaprezentować pociąg Dart, a Newag wspólne z firmą Stadler wyprodukuje pociąg Flirt 3. Pesa Dart po przeróbkach ma być w przyszłości platformą pociągów szybszych niż 160 km/h (200-250 km/h). Ale to są na razie plany - polscy producenci nie mają obecnie w ofercie pociągu szybszego niż 160 km/h, a tym bardziej nie mieli go sześć lat temu, kiedy ogłaszany był przetarg na wielosystemowe pociągi o maksymalnej prędkości 250 km/h.

Po drugie - wyżej wymienione pociągi Dart i Flirt 3 wcale nie są dużo tańsze od Pendolino. Koszt jednego pociągu Pendolino to ok. 84 mln zł.

Jeden pociąg Flirt 3 kosztuje ok. 58 mln zł, zaś jeden Dart ok. 50 mln zł, przy czym:

- są to pociągi krótsze o 37 m,

- zabierają o 42-50 pasażerów mniej,

- są dużo lżejsze,

- są o 90 km/h wolniejsze,

- mają prawie 2 razy mniejszą moc,

- są jednosystemowe, więc nie będą mogły jeździć za granicę, gdzie jest inne napięcie,

- nie spełniają surowych przepisów pociągów dużych prędkości, m.in. nie są ciśnieniowo szczelne. Taka cecha sprawia, że np. w Pendolino jadącym 250 km/h jest bardzo cicho.

11. "Pesa sprzedaje nowoczesne pociągi do Niemiec i Włoch za miliardy, podczas gdy my kupujemy za granicą Pendolino"

PRAWDA

Tyle tylko, że Pesa sprzedała np. Deutsche Bahn spalinowe, dwuczłonowe pociągi Link o maksymalnej prędkości 120-140 km/h. Są to krótkie pociągi regionalne przeznaczone na krótkie trasy, zwane w Polsce potocznie szynobusami (chociaż to błędne nazewnictwo). Pesa Link jeżdżą w Polsce na liniach regionalnych w woj. zachodniopomorskim i lubuskim. Ani Pesa, ani Newag nie sprzedały dotąd za granicę ani jednego EZT (Elektrycznego Zespołu Trakcyjnego).

12. "Pendolino nie są dostosowane do polskiej infrastruktury"

NIEPRAWDA

Kontrakt zakłada dostarczenie pociągów dostosowanych do polskiej infrastruktury. Testy wypadły pozytywnie, pociągi dobrze współpracują z polską infrastrukturą, otrzymały homologację do 250 km/h. Na dwa tygodnie przed wyjazdem z pasażerami każdy skład musiał przejechać co najmniej 5 tys. km, aby wyeliminować "usterki wieku dziecięcego" i przeszkolić załogi.

13. "Pendolino stoi zasypane śniegiem i rdzewieje"

NIEPRAWDA

Rdzewienie aluminiowego laminowanego pudła to jedna z powielanych powszechnie bzdur. Pociągi są nadal własnością Alstomu, który je utrzymuje i ich pilnuje. Jeden ze składów został we Włoszech kompletnie zasypany przez śnieg - producentowi to nie przeszkadza, bo wie, że to w żaden sposób tym pociągom nie szkodzi. Nigdzie tego typu pociągi nie są garażowane - są dostosowane do stania na wolnym powietrzu, bo tak mają stać po służbie przez najbliższych 35 lat. 

14. "Pendolino w Polsce przez jakiś czas było ciągnięte przez starą lokomotywę"

PRAWDA

Pomijając testy homologacyjne, Pendolino na początku nie mogło jeździć samodzielnie po polskich torach. Tak samo jest z pociągami produkowanymi w Polsce - dopóki nie zdobędą koniecznej homologacji, muszą być wyłączone i ciągnięte przez lokomotywy.

15. "Pendolino 'nie mieści się na szynach', 'zahaczył o słup' "

NIEPRAWDA

Wielokrotnie zdementowane przez Alstom, PKP IC czy PKP PLK kłamstwo, wymyślone przez dziennikarza. Tym dziwniejsze, że Pendolino jako pojazd dostosowany do wychylnego pudła ma węższą skrajnię niż inne pociągi. Informacja ta została potem sprostowana.

16. "Pendolino jest złożone z używanych, zardzewiałych części"

NIEPRAWDA

Były problemy z odbiorem pociągów nr 9 i 11 - kilka elementów zostało wadliwie zamontowanych. Rdzawy nalot na kołach jest zaś charakterystyczny dla kół czy szyn, które nie są przez pewien czas używane (chociażby w czasie jego produkcji). W fabryce cały czas pracują eksperci PKP IC, którzy na bieżąco kontrolują cały proces produkcji i robią odbiory - bardzo dobrze, że wychwytują wszelkie wady.

17. "Unia Europejska odebrała finansowanie dla pociągów Pendolino - nie są na nasze torowiska"

NIEPRAWDA

Zacznijmy od tego, że projekt zakupu tych pociągów jest bardzo ciężki do współfinansowania z UE, ponieważ jest to projekt w pełni komercyjny, a pociągi te będą jeździć na jednych z najbardziej opłacalnych tras, gdzie mają po prostu zarabiać. To nie są pociągi pełniące służbę publiczną, tak jak pociągi TLK czy Regio. Pociągi Pendolino są dotowane z programu regionalnego, dlatego muszą przez jakiś czas stawać też na kilku mniejszych stacjach oraz dojeżdżać m.in. do Gliwic, Bielska-Białej i Rzeszowa.

Unia zmniejszyła bazową kwotę finansowania pociągów, co spowodowało spadek dofinansowania dla projektu. Czym to jest spowodowane? Prawdopodobnie właśnie opóźnieniem modernizacji torowisk - pociągi przekroczą 160 km/h na razie na jednej linii i nie dojadą m.in. do Rzeszowa. UE jednocześnie potwierdziła zgodność projektu z priorytetami programu operacyjnego.

Pytanie, czy warto było starać się o dofinansowanie projektu z Unii w zamian za postoje np. we Włoszczowie, co wiąże się z wydłużeniem przejazdu?

18. "Pendolino pojedzie po rozkopanych torach, rozmywających się nasypach itp."

NIEPRAWDA

Słynny  filmik przedstawiający sytuację "z października", zapowiadająca, że identycznie trasa będzie wyglądać "w grudniu", tak naprawdę jest mniej więcej z początku wakacji. Do tego jego autorzy świadomie pominęli gotowy odcinek na 200 (250 km/h).

Tak naprawdę większość inwestycji w momencie publikacji tego filmiku (11 listopada) była już skończona. Do tego kolejne skończyły się wraz z końcem listopada.

19. "Pendolino nie pojedzie w mrozie"

NIEPRAWDA

Pociągi te, tak jak każde inne w naszym klimacie, są dostosowane do działania w zakresie od -25 do +40 stopni. Prawie identyczne Pendolino jeżdżą we włoskich Alpach. Średnia temperatura w styczniu w Polsce to -3,3 stopnia. Te pociągi mają jeździć głównie w dzień, w środkowej Polsce, a nie w wysokich górach czy w Suwałkach. A co, jeżeli temperatura jednak spadnie np. w Warszawie poniżej -25 stopni (a w Suwałkach będzie wtedy -40)?. Pociągi pewnie wyjadą, ale PKP IC będzie płaciło z własnej kieszeni, jeśli coś się zepsuje.

Największym zagrożeniem zarówno dla Pendolino, jak i dla wszystkich pociągów, nie jest mróz czy śnieg, ale marznący deszcz powodujący oblodzenie sieci trakcyjnej, które powoduje łamanie pantografów. Na to nie ma rady, w Czechach czy w Niemczech to też paraliżuje kolej. Taki mamy klimat. Pendolino posiadają automatyczny system opuszczania pantografu, gdy sieć trakcyjna jest oblodzona, co zapobiega uszkodzeniu pociągu. Taki system zadziałał podczas "wielkiej awarii" Pendolino w trakcie testów. Marznący deszcz zresztą powoduje również gołoledź na drogach, co też może sparaliżować ruch.

20. "Zakup Pendolino nie ma sensu, bo będą jeździć tak samo szybko jak inne pociągi"

NIEPRAWDA

Czasy jazdy Pendolino w grudniu 2014 nie są docelowe. Pociągi będą stopniowo przyśpieszać wraz z oddawaniem kolejnych odcinków torów na 200 km/h i szybciej.

21. "Pendolino za tę cenę biletu będą jeździły puste"

NIEPRAWDA

W jaki sposób mają jeździć puste, skoro pociągi EIC w podobnych cenach jeżdżą w szczycie pełne? A Pendolino zaoferują lepsze czasy jazdy i lepszy komfort. Do tego pulę tanich biletów za 49 zł + zniżka ustawowa (po 20-40 na pociąg, czyli ok. 300 na dzień na trasę). Wielu ludzi stać na samodzielną podróż samochodem czy na latanie samolotami, ludzi stać również na pociągi ekspresowe. Nie, grupą docelową potencjalnych klientów Pendolino nie są pasażerowie autobusów. Ich nie interesuje dwa razy krótszy czas przejazdu, tylko najniższa cena.

Wnioski?

Pociągi ED250 będą miały gdzie pokazać swoje możliwości, a ich zakup znacznie popchnął do przodu modernizację naszej infrastruktury. Problemem są opóźnienia w remontach oraz używanie ich do walki politycznej przez rząd i opozycję. Oczywiście nie wszystko związane z tym projektem idzie zgodnie z planem, ale to się zdarza przy tak dużych inwestycjach.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


"Wszyscy w sali weselnej płakali". Mąż naprawdę zaskoczył swoją żonę>>



Więcej o:
Komentarze (378)
Zamarznie zimą, Pesa zrobiłaby taniej, nie są dostosowane do polskiej infrastruktury? [PRAWDY I MITY O PENDOLINO]
Zaloguj się
  • miszmasz51

    0

    No, NARESZCIE... ale to i tak nie trafi do większości hejterów wyklinających Pendolino (czy tylko hejterów? bo coś za często to śmierdzi polityczną propagitką) Bo rzeczywiście, oni jazgoczą politycznie. Zero wiadomości, ale wrzask - wniebogłosy... Cóż, okres przedwyborczy, więc jakoś trzeba zglebić poprzednią (w nadziejach) ekipę...
    Najbardziej podoba się mnie to POLSKIE Pendolino z PESY... PESY odmienianej we wszystkich przypadkach przez większość tabloidów - ale już nie piszą tak o EZT-ach Impuls, produkowanych przez NEWAG, jakoś o nich cichutko... A różnice są dwie: te składy z NEWAG-u JUŻ jeżdżą po Polsce, wożą pasażerów - a Darta widziano, jak dotychczas, jadącego - na próby i z prób tylko... o tym, że EZT Impuls z NEWAG-u już w lutym 2013 roku osiągnął i przekroczył 200 km/godz, a w tym roku potwierdził, że może - jakoś ani jeden się nie zająknął nawet
    zaś drugą różnicą jest POZIOM TECHNICZNY konstrukcji i wykonania. Cóż, ani PESA ani NEWAG, choć bez wątpienia mają duże sukcesy na koncie w tej dziedzinie, wszak w niewiele lat zrobiły olbrzymi skok technologiczny, jednak jeszcze muszą doganiać Alstoma z jego, tak przez hejterów wyklinanym, Pendolino. Pisanie o tym, że np. Dart to pociąg porównywalny z Pendolino - jest jakimś prymitywną kpiną z czytelnika (aż taki głupi, każdy kit połknie...dobra nasza!), przejawem totalnej ignorancji - a w przypadku niektórych dziennikarzy - celowym, śmiem twierdzić, wprowadzaniem czytających w błąd - a to grzech najcięższy.... 300 km/godz uzyskane przez seryjny, nie przygotowywany specjalnie zestaw Pendolino jadącego po CMK to udowadnia.
    Faktycznie, można dyskutować o sensie zakupu Pendolino, ale trzeba zauważyć, że zakup Pendolino niejako WYMUSIŁ w końcu restrukturyzację, unowocześnienie, w wielu przypadkach wręcz przebudowę - będącą właściwie budowaniem od nowa (tak, tak...) INFRASTRUKTURY technicznej kolejowe w Polsce, nie "ruszanej" praktycznie od lat 90 ub.wieku (CMK jest nieco wcześniejszym osiągnięciem, po niej zmodernizowano parę linii jeno, zaś po "upadku" komuny większości prac po prostu zaniechano, ograniczono się do najpilniejszych prac remontowych, konserwacyjnych jeno, aby tylko pociągi nie stanęły... następowała zatem powolna degradacja infrastruktury kolejowej w Polsce); następnie - ZMUSIŁO zarówno PESĘ jak i NEWAG do uczynienia skoku technologicznego... tak jak zakup Eurosprinterów (lokomotywy w Polsce nazwanej Husarz) w specjalnym wydaniu od Siemensa - KONIECZNY z okazji mistrzostw w kopaniu po goleniach - czymś trzeba było wozić kibiców z krajów zachodnich, bo "ichnie" lokomotywy, poza SPECJALNIE dostosowanymi, nie pojechały by po naszych torach z uwagi na całkiem odmienny system zasilania, a nasze stareńkie, acz dzielne EP i EU tam też by nie wjechały, kompromitacją zaś by było zmienianie co rusz lokomotyw na każdej granicy - wymusił na NEWAGU rozpoczęcie prac nad DRAGONEM i GRIFFINEM, a ostatnio - PESĘ nad serią GAMA. Ciekawych (pono to nieodłączna cecha człowieka myślącego) odsyłam po szczegóły na witryny tych fabryk i do Wikipedii, tam dość dokładnie napisali różni, znający się na rzeczy - z czym się te nazwy "je". Z jazgotem polityczno-propagitkowym - na pewno nie.

  • lidmoc

    0

    Pendolino to hit czy porażka PKP? Co z tym Pendolino?

  • Marcel Klimczak

    Oceniono 1 raz -1

    Czytacie Wyborczą w wersji el. i się dziwicie, że to wygląda jak karma dla Lemingów? Ludzie...

  • Adam Zieliński

    Oceniono 1 raz 1

    "michalzie
    wczoraj

    Oceniono 9 razy 1

    taa, jak zwykle wspaniała propaganda. Gość jak podaje cenę jednego pociągu to dzieli 1,7 mld na 20 pociągów a nie 2,7 mld (czyli tyle ile faktycznie to kosztuje) i mu wychodzi o 1/3 taniej. Gratuluje! W innych punktach pewnie też naciąga...ale czytając chyłkiem wszystko wygląda tak wspaniale "

    235 mln Euro (ok1mld złotych) to jest kontrakt na wykonywanie usługi utrzymania tych składów przez 17 lat. Wiem, że to dziwne. Składy Pesy utrzymują krasnoludki i biorą za to w rublach.

  • kilov

    Oceniono 4 razy -2

    Żenująca propaganda jak z czasów Gierka. Zakłamuje rzeczywistość widoczną dla każdego średnio inteligentnego człowieka i chyba próbuje ukryć coś bardzo śmierdzącego. Włoskie firmy są znane z korupcji.

  • 01kotek01

    Oceniono 2 razy 0

    Cz. I.
    "Prawdy i mity dookoła Pendolino"
    Panie wyrocznio Gazetowy i pasjonacie chyba najbardziej kasiory Filipie Mleczek, tobie prawdopodobnie zapłacono by pisać takie 'cósie', ale nam nie zapłacono, by w to wierzyć !?
    Do pasjonatow Pendolino natomiast mam ograniczone zaufanie, niczym do pasjonatow zegarkow, bo z tej pasji jak krolik z kapelusza może wyjść taaaaakie Pendolino, albo jeszcze gorzej.
    Wiem jedno, że Miś jest wiecznie żywy, a oto jest kolejny Miś stworzony przez rożnych Misow " na miarę naszych czasow'.
    No i tutaj nic się nie zmieniło od czasow zamierzchłej komuny, a nawet się wydaje, że takich 'Misow' jest więcej, bo i możliwości są większe.
    Tak więc mnie najlepiej wyjaśnia sprawę "Miś" tym razem jako nie Ochodzki tylko np. Nowak i pomniejsze towarzystwo razem z Gazetą i jej 'ekspertami' pasjonatami Pendolino lub białych kiełbasek, więc odwołajmy się do klasyka tego gatunku - Bareji...
    Cz. II.
    "Miś: Słuchaj! Ty będziesz robił
    dziadowskie oszczędności na sto -
    dwieście tysięcy, żeby nas byle łajza z
    kontroli wzięła za tyłek! Więc wbij sobie w
    ten twój oszczędny, kierowniczy, filmowy
    łeb: pieniądze należy zdobywać legalnie,
    a nie lewymi kombinacjami! Ten twój
    sznurek z helikoptera może sobie fruwać
    za ćwierć ceny z twoją żoną, a my,
    zapamiętaj sobie to, wynajmiemy
    helikopter na dziesięć godzin za pełną
    stawkę godzinową od instytucji. "Dziesięć
    godzin" - słownie.

    Hochwander: Ale to jest kilkaset tysięcy!

    Miś: Zapłacimy, zapłacimy! Film zrobi na
    zlecenie instytucja i zapłacimy. Rachunki
    mam z Cepelii na dwieście osiemdziesiąt
    tysięcy - zapłacimy. I nie sprzedamy
    misia żadnemu muzeum nawet
    Narodowemu za milion!

    Hochwander: To znaczy nie chcesz
    zarobić?
    Miś: Powiedz mi po co jest ten miś?

    Hochwander: Właśnie, po co?

    Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie
    musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz
    co robi ten miś? On odpowiada żywotnym
    potrzebom całego społeczeństwa. To jest
    miś na skalę naszych możliwości. Ty
    wiesz, co my robimy tym misiem? My
    otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie -
    mówimy - to nasze, przez nas wykonane i
    to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie
    ma prawa się przyczepić, bo to jest miś
    społeczny, w oparciu o sześć instytucji,
    który sobie zgnije, do jesieni na świeżym
    powietrzu i co się wtedy zrobi?

    Hochwander: Protokół zniszczenia...

    Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko
    na drogich, słomianych inwestycjach.

    Hochwander: Pieniądz jest pieniądz!
    Kilkaset tysięcy, za niepewne kilkaset
    dolarów i to jak ciotka będzie miała gest. I
    to według Ciebie jest w porządku!

    Miś: Janek, nie mieszajmy myślowo
    dwóch różnych systemów walutowych.
    Nie bądźmy Pewex`ami. Dostajemy za
    tego misia, jako konsultanci 20% ogólnej
    sumy kosztów i już. Więc im on jest
    droższy, ten miś tym... no? Koniaczek?
    Hochwander: Podwójny...Stać mnie!
    Miś: Noooo..."

    Noooo i już o wiele jaśniej......
    Dziękuję za uwagę !

  • dabrawski

    Oceniono 4 razy 2

    Moim zdaniem zakup Pendolino był pochopny i można go było przesunąć o kilka lat, bo po prostu nie mamy w Polsce wciąż infrastruktury na pociąg o tej prędkości i jeszcze sporo czasu minie, aż ona się pojawi. Do tego czasu można by zakupić pociągi mniejszej prędkości, a kiedy tory będą gotowe zamówić szybkie pociągi u polskiego producenta np. Pesy, który obecnie jest na wiele wyższym poziomie technologicznym niż był kilka lat temu, gdy ogłaszano przetarg na Pendolino. Byłoby to o wiele rozsądniejsze niż kupować pociąg, który nie może jeździć swojego Vmax, a standard wykończenia jest zbliżony do polskich firm, które cały czas podnoszą jakość swoich pojazdów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX