Kwaśniewski: Nie sprzyjaliśmy sadystom. Raport o więzieniach CIA to prawdziwa katastrofa

To prawdziwa katastrofa USA, CIA i George'a Busha - ocenił w Poranku Radia TOK FM Aleksander Kwaśniewski, komentując w nim sprawę raportu nt. więzień CIA w Europie. - Mieliśmy obawy. Ale nie dotyczyły one tego, że Amerykanie świadomie, w sposób niekontrolowany mogą łamać prawo - podkreślał były prezydent.
Gościem Jacka Żakowskiego w Poranku Radia TOK FM był Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent komentował opublikowany wczoraj raport dot. tajnych więzień CIA w Europie Wschodniej.

Współpraca, nie szczegóły

- To pana szef CIA przekonał do więzień w Polsce i przyjęcia kolejnych więźniów? - zaczął Żakowski. - Zaczynamy z niewłaściwej strony - odparł Kwaśniewski. Przypomniał, że wszystko działo się kilkanaście lat temu i dziś sporo osób nie pamięta już klimatu, jaki panował po zamachach w Nowym Jorku w 2001 roku. Zdaniem Kwaśniewskiego wszyscy przyznawali wówczas, że jedyną skuteczną metodą walki z terroryzmem jest wzmocnienie współpracy wywiadowczej. - NATO podjęło decyzję, że USA zostały zaatakowane i Sojusz jest w stanie wojny. Wykorzystano niejako artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego, który nakładał na wszystkich sojuszników obowiązek udzielenia pomocy USA - dodał były prezydent.

Pinior: Polska to bananowa republika >>>

Żakowski przytoczył fragment raportu, wedle którego strona polska nie chciała przyjąć jednego z więźniów, jednak kiedy otrzymała kilkanaście milionów dolarów, stała się bardziej "elastyczna". - Pan mówi o poszlakach. Zaczernionych miejscach, które pan interpretuje jako miejsca dotyczące Polski - odparł Kwaśniewski. - Nie uczestniczyłem w tych rozmowach, nie dawałem zgody. Nie spotykałem się z szefem CIA, moim partnerem był George W. Bush. Poruszaliśmy temat współpracy wywiadowczej, ale nie jej szczegółów - przekonywał.

"Mieliśmy obawy"

Kwaśniewski podkreślił, że może mówić "o tym, w czym sam uczestniczył". - To, że Amerykanie prowadzą tę działalność w tak bardzo zamknięty sposób, wzbudzało nasz niepokój. Stąd działania władz polskich, żeby zakończyć aktywność w tym obiekcie - wyjaśniał. - Ta działalność się zakończyła w związku z naciskami strony polskiej - zaznaczył.

- Wiedzieliście? - zapytał Żakowski. - Mieliśmy obawy. Ale nie dotyczyły one tego, że Amerykanie świadomie, w sposób niekontrolowany mogą łamać prawo - stwierdził były prezydent. - Te metody, które są odrażające, i których w żaden sposób nie akceptuję i nie usprawiedliwiam, podobno nie przyniosły niczego dobrego. To prawdziwa katastrofa USA, CIA i George'a Busha - przyznał Kwaśniewski.

- Nie sprzyjaliśmy sadystom, którzy nie mieli gdzie wykonywać swoich ćwiczeń. Nie mamy powodu stwierdzać, że złamano konstytucję - mówił gość Poranka Radia TOK FM. - Czy pan chce postawić tezę, że Miller i Kwaśniewski pozwolili świadomie na to, że w Polsce ktokolwiek będzie torturowany? - pytał, przypominając, że obowiązuje domniemanie niewinności.

Trudniej walczyć z terroryzmem?

- Jeśli pan jest tak naiwny, że myśli, że wywiad przychodzi do prezydenta i mówi: "szefie, będziemy łamać prawo, torturować i nie przyniesie to żadnych efektów"... Takich rozmów nie ma! - zaznaczył Kwaśniewski.

- Panie prezydencie, czy pan jest tak naiwny, że pan sądzi, że kiedy Amerykanie proszą, żeby im udostępnić lokal na przechowywanie więźnia, to dlatego, że nie ma wolnych miejsc? Przecież nie chodziło o miejsce, ale o naruszenie amerykańskiego prawa. I to nie dotyczącego GMO - zaznaczył Żakowski.

Kwaśniewski przypomniał, że całą sprawę należy osadzać w kontekście walki z terroryzmem. - Ten raport w tej walce będzie dużym problemem. I jeśli konsekwencją będzie rozwalanie CIA, to życzę powodzenia w walce z Państwem Islamskim. Zobaczymy, ile głów zostanie ściętych, nim się wróci do tego raportu - skwitował.