Mocna okładka "Polityki". Kaczyński jak Jaruzelski ogłasza "stan wojenki"

W najnowszym wydaniu tygodnika "Polityka" o Marszu z różami, który PiS organizuje w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. "Róże w rękach mają, według deklaracji polityków PiS, chłodzić emocje i przeciwdziałać agresji" - czytamy. Tygodnik zapowiada numer mocną okładką.
"Paradoksalnie, pierwsze od lat przełamanie wyborczej hegemonii Platformy Obywatelskiej uzmysłowiło Jarosławowi Kaczyńskiemu, że może już nigdy do władzy nie wrócić. Przynajmniej w normalnych warunkach. Dlatego nie może być normalnie" - czytamy w zapowiedzi numeru.

fot. Tygodnik "Polityka"

Mariusz Janicki i Wiesław Władyka piszą o tym, że bez radykalnego przełomu PiS "władzy na drodze wyborów może nie zdobyć, nawet jeśli taśmę mety przerwie jako pierwsze". Front antypisowski zawsze bowiem będzie silniejszy.

Marsz PiS

"Manifestacja 13 grudnia, za którą organizacyjnie odpowiada Joachim Brudziński, jest zapowiadana jako Marsz z różami. Róże w rękach mają, według deklaracji polityków PiS, chłodzić emocje i przeciwdziałać agresji. Imprezę ma ochraniać 300 osób. Prezes Kaczyński zaprosił wszystkich kandydujących z ramienia PiS samorządowców (ok. 32 tys. osób). Posłowie mają 'zorganizować frekwencję' w swoich powiatach, już są zamawiane autobusy. Zaproszeni są także członkowie Solidarności, słuchacze Radia Maryja, kluby 'Gazety Polskiej'" - opisują publicyści.

Cały artykuł Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki w najnowszym numerze POLITYKI >>>