"Wprost" atakuje polityków. Neumann wyjeździł równo 35 103,6 zł? Bo taki jest limit [WYJAŚNIAMY]

?Wprost? zastanawia się, jak to możliwe, że poseł Sławomir Neumann kilka lat z rzędu deklarował przejazdy za identyczną kwotę. Podpowiadamy - 35 103,6 zł to maksymalna kwota, za jaką można otrzymać zwrot. Każdy grosz ponad to trzeba wykładać z własnej kieszeni.
Tygodnik "Wprost" pisze o zastanawiająco dużych wydatkach niektórych polityków na podróże służbowe własnym autem. Radosław Sikorski w czasie, gdy był ministrem spraw zagranicznych, deklarował dziesiątki tysięcy złotych wydane na ten cel, mimo że przysługiwała mu służbowa limuzyna z kierowcą.

Jako rekordzistę wydatków na podróże prywatnym autem "Wprost" podaje jednak Sławomira Neumanna, zastępcę ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Ten w latach 2009-2013 co roku deklarował ponoć identyczną kwotę - 35 106 zł 30 gr. "Wygląda zatem, jakby rok w rok przemierzał tę samą trasę z dokładnością do jednego metra!" - dziwi się tygodnik.

Tyle wynosi limit

Jest na to jednak bardzo proste wytłumaczenie. W zarządzeniu dotyczącym prowadzenia biura poselskiego jest zapis ograniczający pokrycie kosztów przejazdów samochodem prywatnym do 3500 km miesięcznie. Maksymalna kwota zwrotu po aktualnej stawce kilometrowej (0,8358 zł) za cały rok wynosi więc dokładnie tyle, ile zadeklarował poseł Neumann - 35 103,6 zł. Wyjaśnia to "tajemnicę" identycznej wysokości wydatków na przejazdy posła kilka lat z rzędu.

Nie tylko on tyle "wyjeździł"

Co więcej, Sławomir Neumann nie był jedynym posłem, który wykorzystał maksymalną kwotę zwrotu wydatków na ten cel. Za 2012 i 2013 rok tyle samo zadeklarował chociażby poseł PiS Witold Czarnecki, posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk czy Marek Domaracki z SLD. Wystarczy przejrzeć oświadczenia kilku dowolnych posłów, żeby zobaczyć, że ich wydatki na podróże samochodem prywatnym często przekraczają 20-30 tys. zł. Trzeba przy tym jednak pamiętać, że te osoby nie miały do dyspozycji limuzyny z kierowcą, przysługującej ministrom.

Arłukowicz i Sikorski wyjaśniają

Sławomir Neumann nie odniósł się jeszcze do publikacji "Wprost", ale zrobił to Bartosz Arłukowicz, którego wydatki również są opisane przez tygodnik. W 2012 roku wydał on na podróże prywatnym autem ponad 27 tys. złotych. Jak policzono, musiałby więc przykładowo w każdy weekend pokonywać 600 km, a do tego 300 km w każde święto.

W oświadczeniu ministra zdrowia czytamy: "Większa liczba służbowych wyjazdów poselskich w 2012 i 2013 r. jest m.in. naturalną konsekwencją powołania mnie na stanowisko ministra". Liczba przejechanych kilometrów wynika według niego "ze szczególnego położenia województwa zachodniopomorskiego". Minister ma bowiem swoje biuro poselskie w Szczecinie. "Jednocześnie informuję, że kwota rozliczana przez moje biuro poselskie z tytułu wykorzystywania prywatnego samochodu do celów służbowych jest konsekwencją jasno dokonanego przeze mnie podziału obowiązków wynikających z mandatu poselskiego oraz pełnionej od listopada 2011 roku funkcji Ministra Zdrowia" - dodaje.



Główny bohater tekstu "Wprost" Radosław Sikorski również odniósł się do tekstu. Według tygodnika jako osoba rozliczająca uczciwość posłów PiS w kwestii wydatków na podróże służbowe Marszałek Sejmu "sam powinien się wytłumaczyć". Cytowani anonimowi oficerowie BOR twierdzą, że Sikorski lubi być obsługiwany, więc dziwne miałoby być odbywanie przez niego tylu podróży prywatnym samochodem.

Rzeczniczka Sikorskiego Małgorzata Ławrowska stwierdza w oświadczeniu, że "kwota 80 tysięcy złotych jako zwrot kosztów przejazdu samochodem prywatnym dotyczy okresu 7 lat i to zaledwie 1/3 limitu przysługującego ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych za ten okres". Sam Marszałek odniósł się również do publikacji na Twitterze, gdzie podziękował tygodnikowi za zilustrowanie tekstu zdjęciem Sikorskiego wysiadającego z prywatnego auta. "Dziękuję @tygodnikwprost za potwierdzenie zdjęciem, że do i po okręgu wyborczym jeżdżę także samochodem prywatnym" - napisał.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (271)
"Wprost" atakuje polityków. Neumann wyjeździł równo 35 103,6 zł? Bo taki jest limit [WYJAŚNIAMY]
Zaloguj się
  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 1 raz 1

    gdzie fakiba i chi-neng, wracajcie do pracy bo michnik przestanie płacić.

    Wpiszcie byle co nawet, to zaraz zaplusujemy na pierwsze miejsce, jak zwykle

  • iremus

    Oceniono 2 razy 2

    Najcenniejsze w III RP jest to że za batonika wartości 99 groszy można iść na kilka miesięcy do pierdla. Nie ma pobłażania dla złodziei.

  • carolina_reaper

    Oceniono 3 razy 3

    Poslom przysluguje przeciez wolny przejazd pociagiem, autobusem,tramwajem, metrem....wiec po co im te kilometrowki? Ulepieni z innej gliny, ze sie z pospolstwem nie chca mieszac?

  • trebiusz

    Oceniono 2 razy 2

    Czas uchwalic dwie kadencje,maksimum i dwie przerwy,dla tych dorobkiewiczow i kombinerków.czas pognac tych zawodowych naciągaczy benzynowych,zawodowych posełków i senatorków,od wycieczek po świecie i łatwego życia,poki będą takie hieny zawodowe,poki nie będą rozliczane z wyników,to będziemy zawsze obszczywani z góry,przez zadowolonych z zycia naciagaczy i obiboków

  • zbanowany_kierowca_bombowca

    Oceniono 2 razy 2

    .
    ''wyjasniamy'' ????
    .
    No to do jasnej nieprzemakalnej , co to jest ? Gazeta czy uniwersytet ?
    .
    Pejsy z GazWybu zakladaja, ze gawiedz nie ogarnia nawet prostego zlodziejstwa ?
    Trzeba wyjasniac ? Komu, dlaczego i kto w koncu za to placi ?
    .
    Bo taki odolnopolski , wyjasniajacy serwis nie jest za darmo.
    To chyba oczywiste ?
    .
    Ja , czytajac zagraniczna prase, dotychczas nie spotkalem sie z wyjasnieniami w tego typu sprawach.
    Albo po newsie wkracza prokurator albo sa dymisje.
    .
    .

  • baby1

    Oceniono 1 raz 1

    Widzę, że jedynie uwolnienie Brunona K. i zapewnienie mu swobody działania mogłoby rozwiązać problemy z naszymi parlamentarzystami.

  • kocio22

    Oceniono 1 raz 1

    A gdyby tak ograniczyć liczbę posłów do, powiedzmy, stu? Jakaż oszczędność dla budżetu, a straty niewielkie bo i tak co czwarty tylko pracuje. Dlaczego nikt nie zapyta pana Hofmana, dlaczego nie uczestniczył w obradach, na które rzekomo jechał?

  • trebiusz

    Oceniono 2 razy 2

    łachudry i złodzieje biorą na paliwo z moich podatków po 80,100 tysięcy zlotych,a ja muszę jak za komuny wypelniac karty drogowe,gdzie byłem i po co żeby odzyskać vat z paliwa .I niech mi nikt nie mówi,że komuna się skończyła.Ta komuna tak głęboko siedzi w tych obsranych szmatach poselskich,że aż śmierdzi,czujecie ten smród komunistyczny?czujecie?bo ja czuję,jak najbardziej..Poubierały się czerwone świnie,na czarno,porobiły sobie"życiorysy wolnościowe"a reszta jest traktowana jak za Gomółki,czy Bieruta.Sr... na taką wolność i demokrację potrzebną tylko do wyborów czerwonych świń z PO,PSL,SLD,czy PIS.

  • stefan-50

    Oceniono 1 raz 1

    Politycy są tacy sami jak społeczeństwo, ani lepsi ani gorsi. To emanacja nas, Polaków i Polek. Izba lordów jak podały dzisiaj media nie zgodziła się na wspólną stołówkę z izba gmin bo pogorszyła by się jakość serwowanego szampana. Nie musimy sobie pluć w brodę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX