Wicepremier Rosji o zakupie okrętów Mistral: To był katastrofalny błąd

- Decyzja o zakupie we Francji okrętów typu Mistral była katastrofalnym błędem - powiedział wicepremier Federacji Rosyjskiej Dmitrij Rogozin, który jest odpowiedzialny za przemysł obronny. Z kolei doradca prezydenta Putina poinformował, że są już gotowe dokumenty do złożenia pozwu przeciwko Francji - podała rosyjska agencja TASS.
Federacja Rosyjska zebrał już komplet dokumentów wymaganych do złożenia pozwu w sądzie we Francji ws. niedotrzymania umowy handlowej, polegającej na dostarczeniu do Rosji okrętów desantowych Mistral.

- Mamy już przygotowane wszystkie dokumenty - powiedział agencji TASS asystent prezydenta, Władimir Kożin, szef wydziału gospodarczego Kremla. Na pytanie dziennikarzy, kiedy pozew będzie złożony, Kożin odparł wymijająco: "Tak szybko, jak to będzie możliwe".

Z kolei wicepremier Dmitrij Rogozin, odpowiedzialny za przemysł obronny, powiedział agencji, że rząd oczekuje od firmy "Rosoboroneksport", odpowiedzialnej za handel i realizację kontraktów zbrojeniowych, reakcji na opóźnienia w dostawie mistrali.

"Rosja musi zrezygnować z zakupów za granicą"

Rogozin dodał też, że Rosja musi zrezygnować z dalszego zakupu gotowego sprzętu wojskowego za granicą.

- Sprawa mistrali to dobry przykład, tylko potwierdza, że mieliśmy rację. Dobrze pokazuje też, jak destrukcyjna jest zależność technologiczna od innych państw. Zawsze myślałem, że umowa [z Francją ws. mistrali - red.] to błąd - powiedział wicepremier. - Jeśli potrzebujesz czegoś dla własnej obrony i bezpieczeństwa, to lepiej kupić technologię i zbudować to u siebie - dodał.

Na początku września Francja zawiesiła dostarczenie Rosji pierwszego z dwóch okrętów z powodu ostatnich działań Moskwy na Ukrainie. Według źródła dyplomatycznego kontrakt zawieszono do listopada. Wtedy Moskwa uznała, że decyzja ta "nie jest tragedią".

"Prezydent uznał, że mimo perspektywy zawieszenia broni na Ukrainie (...) warunki, w których Francja mogłaby zezwolić na dostarczenie pierwszego okrętu desantowego, nie zostały jeszcze spełnione" - mówi komunikat Pałacu Elizejskiego.

Pod koniec listopada podano z kolei, że okręt "Władywostok" został okradziony. "Nie ma śladów włamania, brakuje jednak twardych dysków komputerów oraz części sprzętu nadawczego" - podał francuski portal lepoint.fr.

"Władywostok" pomieści 700 żołnierzy, 16 śmigłowców i 50 pojazdów

Zawarty w 2011 roku za prezydentury Nicolasa Sarkozy'ego kontrakt opiewał na 1,2 miliarda euro i przewidywał kupno dwóch okrętów desantowych typu Mistral: okręt desantowy "Władywostok" i "Sewastopol". Był to pierwszy tak duży kontrakt na import sprzętu wojskowego zawarty przez Moskwę od upadku ZSRR. "Władywostok" może zabrać na pokład 700 żołnierzy, 16 śmigłowców bojowych i 50 pojazdów opancerzonych.

Jeszcze w lipcu Hollande mówił, że Francja wywiąże się z kontraktu na przekazanie pierwszego mistrala, za który Rosjanie już zapłacili, i przypominał, że w przypadku niedostarczenia okrętu Paryż musiałby zwrócić koszty. Zastrzegł, że w zależności od postawy Rosji Francja jest gotowa zrewidować dostawę drugiego mistrala.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!