Poseł Zbigniew Girzyński odchodzi z klubu i partii PiS

?W związku z zastrzeżeniami, jakie mogą się pojawić co do moich wyjazdów służbowych, pragnę poinformować, że w dniu dzisiejszym złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym i partii Prawo i Sprawiedliwość? - napisał w oświadczeniu na FB poseł Zbigniew Girzyński. Według dziennikarzy, Girzyński był jednym z tych posłów, którzy nie rozliczyli służbowych wyjazdów.
Wczoraj Radosław Sikorski, który jako marszałek Sejmu przedstawiał wyniki audytu podróży posłów, nie chciał mówić o konkretnych nazwiskach. Dziennikarzom udało się jednak ustalić, o kogo może chodzić. Wśród osób, które muszą złożyć wyjaśnienia, mają być m.in. Zbigniew Girzyński i Łukasz Zbonikowski z PiS oraz Paweł Suski i Jan Kaźmierczak z PO.



Do wyników audytu dotarł tygodnik "Polityka". Z dokumentu wynika, że Zbigniew Girzyński, który "oprócz wyprawy madryckiej jeździł w tych samych dniach i do tych samych miejsc co" niesławni "posłowie podróżnicy", czyli Hofman, Kamiński i Rogacki.

Dziś poseł poinformował o swoim odejściu z partii i klubu PiS. Na wstępie zaznaczył, że nie mam sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o aktywność i pracę na forum Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.




Na końcu swojego oświadczenia poseł wyraził nadzieję, że jego decyzja "pomniejszy straty wizerunkowe tego ugrupowania [PiS-red.]", którego program cenił i cenić będzie.

"Do końca bieżącej kadencji sejmu pozostanę posłem niezrzeszonym. Wszystkich, których rozczarowała moja postawa lub jakieś elementy z mojego zachowania w tej sprawie pragnę bardzo przeprosić" - - napisał na swoim profilu na FB Zbigniew Girzyński.

Błaszczak: Zachowanie Girzyńskiego oceniam jako honorowe

- Zachowanie posła jest zachowaniem honorowym - powiedział w Sejmie Mariusz Błaszczak. Szef klubu PiS podkreślił, że poseł podjął samodzielną decyzję o opuszczeniu partii i klubu. - Tu chodzi o przyzwoitość. Chodzi o to, że tak trzeba się zachowywać w takich sytuacjach. A w Sejmie chociażby postawa posła Nowaka, który należał do klubu PO, chociaż miał postawione zarzuty, świadczy o tym, że takie zachowanie [rezygnacja posła - red.] była rzadkością - wyjaśnił Błaszczak i dodał, że jego rezygnacja została przyjęta.

- Nie mam informacji czy w przypadku posła Girzyńskiego doszło do nadużyć. Skoro złożył rezygnację to rozumiem, że nie chodzi o kaprys, tylko uważa, że takie zachowanie jest zachowaniem właściwym. Nie wiem, jakie dokładnie były intencje posła Girzyńskiego, ale jego zachowanie traktuje jako modelowe - powiedział szef klubu PiS.

Błaszczak zwrócił uwagę, że decyzja Girzyńskiego jest daleko idąca i nie oznacza zawieszenia, czy wstrzymania się z podjęciem ostatecznej decyzji, a jest rezygnacją z członkostwa w klubie i partii PiS.

Afera madrycka pogrążyła już trzech posłów PiS

Tuż przed wyborami samorządowymi z partii usunięto trzech posłów: Adama Hofmana, Mariusza A. Kamińskiego i Adama Rogackiego.

Decyzję podjął komitet polityczny partii w związku z ich służbową podróżą do Madrytu na posiedzenie Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy - rozpoczętą 30 października br. Media donosiły w ostatnich dniach, że w wyjeździe posłom towarzyszyły żony i że z ich udziałem doszło do incydentu na pokładzie samolotu, którym posłowie wracali z Madrytu. Media informowały ponadto, że posłowie wzięli na tę podróż kilkanaście tysięcy złotych zaliczki, zgłaszając wyjazd samochodem; w rzeczywistości polecieli tanimi liniami lotniczymi.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!