Jak walczyć z mową nienawiści? "Sąd to ostateczność, "hejterzy" marzą o aureoli męczeństwa"

- Wyobraźmy sobie, że chcemy postawić przed sądem kiboli, którzy podczas meczu rozwinęli rasistowskie transparenty. A wielu "hejterów" do tego dąży, bo dodaje to aureoli męczeństwa. Karanie powinno być zawsze metodą ostateczną - argumentował w TOK FM prof. Wojciech Sadurski.
Według prawnika prokuratorskie ściganie i sądowe karanie za mowę nienawiści powinno być "metodą ostateczną, po którą sięgamy w momencie, kiedy czujemy się zupełnie zdesperowani" - I kiedy uważamy, że mowa nienawiści nie może być regulowana w inny sposób. Abstrahując od argumentów pryncypialnych, o wolności słowa, postępowanie sądowe jest czymś, do czego rozmaici "hejterzy" dążą. Bo dodaje aureoli męczeństwa - mówił prof. Wojciech Sadurski w TOK FM.

Jak mówił gość magazynu "OFF Czarek", dobrym przykładem jest karanie kibiców za rasistowskie czy antysemickie wypowiedzi. - Wyobraźmy sobie, że wszystkich kiboli będziemy ciągnąć do sądu. A wielu z nich właśnie o tym marzy. Są inne środki. Zrobiła to np. UEFA, w odpowiedzi na ekscesy kibiców Legii.

Przypomnijmy, warszawski klub za rasistowskie ekscesy i akty wandalizmu podczas meczu Ligi Europejskiej, z belgijskim Lokeren, będzie musiał zapłacić 105 tys. euro grzywny. Dwa mecze Legii rozgrywane w Warszawie odbędą się bez udziału publiczności.

Dużo zależy od nas

Prof. Sadurski uważa, że przypadki mowy nienawiści powinny być przede wszystkim "regulowane" przez "konwencje obyczajowe, nasze zachowania". - Jeśli więc nasi znajomi, w zakładzie pracy, opowiadają rasistowskie, antysemickie, homofobiczne dowcipy - nie śmiejmy się. Powiedzmy, co o tym myślimy. Jeśli ktoś na wykładach podważa Holocaust, mamy rozmaite metody, by z kimś takim się uporać środkami dyscyplinarnymi. Karanie, udział prokuratury i sądu są ostatecznością. I to ostatecznością, która jest zawsze złem.

Jednak prawnik pracujący na uniwersytecie w Sydney dopuszcza wyjątki od zasady unikania angażowania organów wymiaru sprawiedliwości w walkę z mową nienawiści. - Amerykanie nie muszą tego robić, bo wiedzą, że publiczne raniące wypowiedzi rasistowskie czy antysemickie nie będą społecznie tolerowane. W związku z tym mogą zachować pełną wolność słowa. W naszym społeczeństwie, i innych społeczeństwach europejskich, takie remedium nie zawsze działa - powiedział prof. Wojciech Sadurski w TOK FM.

Homofobiczny komentarz Cejrowskiego "Najbliżsi Obcy". Jest reakcja: To mowa nienawiści>>>