"Economist" pisze o wyborach w Polsce. "Kaczyński od dawna jest zwolennikiem teorii spiskowych"

Wyniki wyborów samorządowych w Polsce to duże rozczarowanie i zła wiadomość dla prezesa Kaczyńskiego, który mówi o ich sfałszowaniu. Jego partia kreuje też dziwne teorie o katastrofie smoleńskiej. Kaczyński jest zwolennikiem spisków - czytamy w serwisie "The Economist".
"Kaczyński bez wątpienia ma prawo do pretensji. W końcu zawiódł mechanizm zliczania głosów. Jednak lider konserwatywnego PiS nawołuje do powtórzenia wyborów, w przypływie złości narażając na szwank tak ciężko wywalczoną polską demokrację" - czytamy na stronie "The Economist".

"Rozczarowanie i zła wiadomość"

W dalszej części tekstu serwis dokładnie opisuje zawirowania związane z wynikami exit poll, które wskazały, ze PiS wygrało wybory z czteroprocentową przewagą nad PO. Nie pomija także problemów PKW z liczeniem głosów.

"Okazuje się, że PiS będzie rządził tylko w jednym polskim województwie, gdzie nie zawiązała się koalicja pomiędzy PO a PSL. To duże rozczarowanie i zła wiadomość dla prezesa Kaczyńskiego, który liczył na to, że jego partii uda się przejąć władzę po nadchodzących wyborach parlamentarnych w Polsce" - pisze serwis.

"PiS nie udało się przekonać ludzi, że głosowanie na tę partię to trafny wybór. Kiedy wyniki wyborów zostały ogłoszone, Kaczyński zaczął podsycać brak zaufania u swojego podstawowego elektoratu, mówiąc, że wybory zostały sfałszowane" - dodaje.

"Zwolennik teorii spiskowych"

"Kaczyński od dawna jest znany jako zwolennik teorii spiskowych. Wierzy w to, że współczesna Polska narodziła się wskutek zgniłego porozumienia między komunistycznymi aparatczykami a kierownictwem 'Solidarności'. Ponadto jego partia rozpowszechnia dziwaczne teorie dot. katastrofy smoleńskiej"- uważa autor artykułu.

"Podczas gdy wszystkie dowody wskazywały na błąd pilota prezydenckiego tupolewa, PiS mówiło, że Rosja wytworzyła sztuczną mgłę, samolot wybuchł, a ci, którzy przeżyli katastrofę, zostali wymordowani przez Rosjan. Wiara w smoleńską teorię spiskową stała się papierkiem lakmusowym - testem na ideologiczny konformizm na prawej stronie polskiej sceny politycznej" - pisze ostro "The Economist".

"Kompleks martyrologiczny Kaczyńskiego"

Jak serwis tłumaczy postawę PiS? "Polska padała ofiarą obcych sił tak długo, że urosło w niej przekonanie o byciu męczennikiem (już Mickiewicz nazywał Polskę Mesjaszem Narodów). A takie przekonanie ciężko zmazać, nawet jeśli ktoś wygra wybory. Jednak Kaczyńskiemu według badań ufa tylko jedna trzecia opinii publicznej. To niewiele więcej niż podstawowy elektorat PiS" - czytamy w "The Economist".

Serwis dodaje, że obecnie porządek demokratyczny w Polsce jest pod wpływem idei wywoływanych przez "martyrologiczny kompleks Kaczyńskiego", ale może się to zmienić, "jeśli ludzie trochę ochłoną".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: