Co zrobi PiS 13 grudnia? "Niech odetnie się od rozrób ulicznych, a potem przedstawi dowody na sfałszowanie wyborów"

Adam Szostkiewicz zastanawia się nad obchodami 13 grudnia w tym roku i sugeruje, by PiS odcięło się od zamieszek, a w zamian przedstawiło dowody na sfałszowanie wyborów. "Wiadomo, jak negatywny jest stosunek PiS do prezydenta Polski i obozu rządzącego. Ale innej Polski nie ma. Rząd londyński zakończył działalność" - ironizuje.
Szostkiewicz pisze na swoim blogu w portalu Polityka.pl o 13 grudnia, rocznicy ogłoszenia stanu wojennego i dniu, w którym zwykle dochodziło do zamieszek i manifestacji pod domem gen. Jaruzelskiego.

Nie ma sensu - punktuje publicysta - iść pod dom generała. "Lokal PKW też się nie nadaje, bo Komisja podała się in gremio do dymisji, a PiS odcięło się od ataku skrajnej prawicy na PKW pod hasłem sfałszowanych wyborów" - pisze Szostkiewicz, ale podkreśla, że nie odcięto się od samego hasła.

"Innej Polski nie ma"

Publicysta ocenia, że "spaprana" była techniczna obsługa wyborów, nie sam akt. "Demokracja zadziałała, tak jak we wszystkich wcześniejszych wyborach w III RP" - pisze.

"Wiadomo, jak negatywny jest stosunek PiS do prezydenta Polski i obozu rządzącego. Ale innej Polski nie ma" - pisze Szostkiewicz i ironizuje, że rząd londyński zakończył działalność, a prezydent Kaczorowski przekazał insygnia prezydenckie Lechowi Wałęsie, w którego obozie byli ówcześnie Kaczyńscy. "Prezes Kaczyński był częścią systemu, który powstawał na gruzach PRL. Jego entuzjaści nie chcą o tym pamiętać z nienawiści do III RP" - dodaje publicysta.

Korwin-Mikke nie będzie maszerował z Kaczyńskim

Szostkiewicz zauważa, że skrajnie prawicowa partia Janusza Korwin-Mikkego nie może maszerować razem z PiS, "bo to dla niej przeciwnik", ani w obronie demokracji, "bo nią pogardza".

"Tu otwiera się szansa dla PiS: niech 13 grudnia odetnie się od skrajnej prawicy i rozrób ulicznych, a potem przedstawi dowody na sfałszowanie wyborów do sejmików" - podsumowuje.

Cały tekst na blogu Adama Szostkiewicza w portalu Polityka.pl >>>