Środek konserwujący i białka kurze. Co znajdziemy w szczepionkach przeciwko grypie

Polacy nie wierzą w działanie szczepionek przeciw grypie albo obawiają się składników w nich zawartych. W tym roku skorzystało z nich niecałe 4 proc. osób. Czy jest się, czego bać? Zdaniem fachowców - nie.
Informację o zalecanych w tym roku rodzajach szczepionek przeciw grypie podało WHO. Okazuje się, że na całym świecie są spore różnice w składach. Z czego wynikają?

W tym sezonie grypowym w Polsce używane są dwie szczepionki: Influvac i Vaxigrip (dostępny również w wersji junior), ale zarejestrowanych jest znacznie więcej. Są to jednak szczepionki z lat ubiegłych i nie sprawdzą się w tym sezonie. Dzieje się tak, bo wirus grypy mutuje. Specyfiki, które mogły zabezpieczyć nas przed chorobą w zeszłym roku, teraz są zupełnie bezużyteczne.

- Niezużyte w danym sezonie szczepionki muszą być utylizowane - mówi portalowi Gazeta.pl prof. Lidia B. Brydak, kierownik Zakładu Badania Wirusów Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. Dlatego, choć znajdziemy je na liście zarejestrowanych w Polsce szczepionek, to w aptekach nie powinno już ich być.

W USA cztery szczepy

- W Polsce szczepionka przeciwko grypie jest trójwalentna - wyjaśnia Brydak. To oznacza, że zawiera w sobie antygeny trzech różnych szczepów wirusa grypy. Te składniki działają jednak tylko w naszym regionie.

Jeśli wybieramy się np. do Stanów Zjednoczonych, musimy być bardziej ostrożni. Tam bowiem nasza szczepionka może nie zadziałać. W USA, według WHO dominujący zimą będzie wirus typu B inny niż w Polsce. Dlatego tam do leku został on dodatkowo włączony i szczepionka składa się z czterech szczepów.

Co znajdziemy w szczepionce?

Według serwisu wired.com w używanych w USA szczepionkach przeciw grypie znajdziemy m.in. żelatynę, etoksylan oktylofenolu, formaldehyd czy tiomersal. Nie są to jednak składniki szczepionki, ale substancje używane w procesie jej wytwarzania. Mogą więc pojawić się, jako pozostałości, w bardzo niewielkich ilościach.

- Najwięcej zastrzeżeń spośród wymienionych składników budzi tiomersal. W szczepionkach używany jest jako konserwant i zabezpieczenie przed namnożeniem się bakterii - mówi portalowi Gazeta.pl Wojciech Łuszczyna z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. - Składnik ten jest toksyczny, ale w ilości, w jakiej występuje w różnych szczepionkach, jest całkowicie niegroźny - dodaje.

Łuszczyna zapewnia też, że w żadnej z dwóch dostępnych na polskim rynku szczepionek przeciw grypie tiomersal nie występuje. Nie zawierają one też żelatyny czy etoksylanu oktylofenolu. Jakie substancje znajdziemy w zalecanych w Polsce szczepionkach? Mogą występować w nich: pozostałości jaj (albumina jaja kurzego, białka kurze), w których namnażany jest infekowany wirus. Jednakże zawartość tego alergenu jest minimalna. - W ilościach śladowych mogą występować m.in. neomycyna, która zabezpiecza szczepionkę przed namnażaniem się innych patogenów czy formaldehyd, który jest środkiem bakteriobójczym - mówi Wojciech Łuszczyna.

Trzeba czytać ulotki

Wojciech Łuszczyna wyjaśnia, że substancje, ze względu na ich ewentualną śladową ilość nie powodują zagrożenia dla zdrowia pacjenta. Wyjątkiem może być uczulenie na którykolwiek składnik leku. Informacja o składzie znajduje się w Charakterystyce Produktu Leczniczego (ChPL) i w ulotce dla pacjenta, w punkcie: informacje ważne przed zastosowaniem szczepionki.

- Dostępne szczepionki przeciw grypie są bardzo bezpieczne. Spotkaliśmy się jedynie z miejscowym odczynem alergicznym - zapewnia Łuszczyna. Dodaje, że w zapobieganiu grypie szczepionki są bardzo skuteczne. Część osób myli jednak objawy różnych chorób i uważa, że szczepionka nie ochroniła ich przed grypą, podczas gdy byli po prostu przeziębieni.

Jedna dawka szczepionki kosztuje w aptekach ok. 30-40 zł.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!