"Nie ma sensu się zastanawiać, kto jest faworytem wyborów parlamentarnych: PiS będzie pierwsze"

Jarosław Kaczyński czekał dziewięć lat na wyborczy sukces swojej partii. Wg dr. Rafała Chwedoruka, dziś PiS jest oczywistym faworytem wyborów parlamentarnych. - Ale przy utrwalonych historycznie podziałach, PiS bardzo trudno będzie zdobyć 50 proc. poparcia. Chyba że dojdzie np. do gwałtownego kryzysu - uważa politolog dr Rafał Chwedoruk. Zdaniem dr. Jarosława Flisa, PO zasłużyła na przegraną.
Na oficjalne wyniki wyborów samorządowych trzeba będzie poczekać, bo liczenie głosów sparaliżowała na kilka godzin awaria systemu informatycznego. Sondaż opublikowany przez telewizje daje zwycięstwo - w wyborach do sejmików wojewódzkich - Prawo i Sprawiedliwości.

Partia Jarosława Kaczyńskiego bardzo długo czekała na taki sukces. Ostatnie wybory PiS wygrało w 2005 roku.

- Mam powrót do normy, ukształtowanej po podwyższeniu przez rząd wieku emerytalnego. Wtedy doszło do zmiany na pozycji lidera w sondażach poparcia dla partii politycznych. Na prowadzenie wyszło Prawo i Sprawiedliwość. Wzrost poparcia dla PO nastąpił w czasie kryzysu ukraińskiego. Teraz wszystko wróciło do normy - komentuje politolog dr Rafał Chwedoruk.

Prawu i Sprawiedliwości nie zaszkodziła nawet afera madrycka, z byłymi prominentnymi politykami partii: Adamem Hofmanem, Michałem Antonim Kamińskim i Adamem Rogackim.

Wiatr w żagle

Po wygranej w niedzielnych wyborach, PiS jest faworytem przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Zdaniem dr. Chwedoruka, wygrana Prawa i Sprawiedliwości jest oczywista. Ale nie musi to oznaczać, że partia Jarosława Kaczyńskiego obejmie władzę.

- Przy utrwalonych historycznie podziałach PiS bardzo trudno będzie zdobyć 50 proc. głosów. Chyba że dojdzie np. do jakiegoś gwałtownego kryzysu - mówił w TOK FM.

Dlatego dla ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego kluczowa może się okazać zdolność budowania koalicji.

PO zasłużyła na przegraną

- Platformie Obywatelskiej należał się kubeł zimnej wody - ocenia dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak stwierdził w TOK FM, wpływ na przegraną miał nie tylko styl rządzenia czy błędy popełniane przez PO.

- Część wyborców interesuje się przede wszystkim sprawami ogólnopolskimi, a kwestie samorządowe traktuje z dystansem. Dotyczy to np. mieszkańców dużych miast, którzy na wybory samorządowe nie chodzą. Frekwencja zwykle jest większa w mniejszych gminach - tłumaczył.

A właśnie mieszkańcy dużych miast stanowią znaczną część elektoratu PO.

Warto jednak zauważyć, że partia Ewy Kopacz ma kilka powodów do zadowolenia. To m.in. sukces Hanny Zdanowskiej, która - jak pokazują sondaże - wygrała wybory na prezydenta Łodzi już w I turze.

- A Łódź to nigdy nie było łatwe miasto dla partii konserwatywno-centrowych - mówił dr Rafał Chwedoruk.

Więcej o: