"Wyborcy nie boją się powrotu PiS do władzy. Kaczyński zdjął z partii odium politycznej impotencji"

Wg Andrzeja Stankiewicza wygrana w wyborach samorządowych "to dobry prognostyk dla Kaczyńskiego przed wyborami parlamentarnymi". Wyborcy pokazali, że nie boją się już powrotu PiS do władzy - czyli że niezawodny dotąd straszak Platformy z czasów Tuska przestał działać - uważa dziennikarz "Rzeczpospolitej".
Sondażowe wyniki wyborów do sejmików wojewódzkich dają wygraną Prawu i Sprawiedliwości. Prezes partii na taki sukces czekał od 2005 roku.

"Wygrana PiS dowodzi, że po eurowyborach Kaczyński wyciągnął z porażki właściwe wnioski - wciągnął do współpracy konkurencyjne partyjki Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina. I to co nie udało się PiS w wyborach europejskich, udało się w samorządowych. Mimo serii siedmiu porażek wyborczych i marazmu w partii, mimo słabej kampanii i afery madryckiej Adama Hofmana, PiS zwyciężył w wyborach do sejmików" - komentował w "Rzeczpospolitej" Andrzej Stankiewicz.

Nadzieje na przyszłość

Publicysta nie ma wątpliwości, że niedzielne wyniki to dobry prognostyk na przyszły rok. Bo daje Prawu i Sprawiedliwości nadzieję na sukces w wyborach parlamentarnych, które odbędą się jesienią 2015 roku.

"Szef PiS zdjął ze swojej partii odium politycznej impotencji - ugrupowania zawsze drugiego, przegrywającego z PO, niezdolnego do przejęcia władzy. A wyborcy pokazali, że nie boją się już powrotu PiS do władzy - czyli że niezawodny dotąd straszak Platformy z czasów Tuska przestał działać" - ocenił Stankiewicz.

Kłopoty pani premier

Wybory samorządowe przerwały pasmo sukcesów Platformy Obywatelskiej. To duże wyzwanie dla szefowej partii. Zdaniem Andrzeja Stankiewicza przegrana PO świadczy o tym, że "wyborcy nie dali Ewie Kopacz dużego kredytu zaufania albo też, że Kopacz nie udało się tego kredytu po Tusku odzyskać".

Jak uważa publicysta "Rz", "przegrana osłabi pozycję Kopacz wewnątrz partii, gdzie część polityków - takich jak Schetyna, Sikorski czy Cezary Grabarczyk - uważają rządy za tymczasowe i przygotowują się do walki o władzę".

"Dopiero wygrana z Kaczyńskim za rok dałaby jej szansę na dłużej pozostać na czele partii i rządu. Wczorajszy dzień ją od tego oddala" - stwierdził Stankiewicz.