?Pobicie urzędnika na zlecenie? Nie wierzyłam, że to nie przypadek. Ale PiS i Bierecki powinni się rozliczyć z lobbingu na rzecz SKOK''

- Nie mieściło mi się w głowie, że w III RP można pobić urzędnika za to, co robi w ramach obowiązków służbowych. Nie obarczam odpowiedzialnością za pobicie wiceszefa KNF ani Grzegorza Biereckiego, ani PiS. Ale uważam, że publicznie powinni się rozliczyć ze swojego lobbingu na rzecz SKOK-ów - mówiła w TOK FM Dominika Wielowieyska. Wg śledczych pobicie Wojciecha Kwaśniaka zlecił były członek władz wołomińskiego SKOK.
Piotr P., były członek rady nadzorczej SKOK Wołomin, podejrzany jest o zlecenie pobicia wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego. Do pobicia Wojciecha Kwaśniaka doszło 16 kwietnia.

- Jestem tą informacją zaszokowana - komentuje Dominika Wielowieyska.

Jak mówiła gospodyni ?Poranka Radia TOK FM?, kiedy ujawniono informację o pobiciu Wojciecha Kwaśniaka, była przekonana, że sprawa nie ma drugiego dna. - Choć szef redakcji gospodarczej TOK FM Maciej Głogowski i jego współpracownicy mówili, że to nie jest zwykłe pobicie. Nie wierzyłam, bo wydawało mi się, że w III RP nie dochodzi do pobicia urzędnika za to, co robi w ramach obowiązków służbowych. Nie mieściło mi się to w głowie - mówiła Wielowieyska.

Trzeba wyjaśnić

Dziennikark oczekuje, że Prawo i Sprawiedliwość wytłumaczy się ze swoich działań na rzecz spółdzielczych kas. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego robili wszystko, by zablokować zmiany, dzięki którym SKOK-i trafiły pod nadzór KNF.

- Żeby była jasność, absolutnie nie obarczam odpowiedzialnością za pobicie ani Grzegorza Biereckiego, ani PiS. Nie mają zapewne z tym nic wspólnego. Ale chcę powiedzieć, że Prawo i Sprawiedliwość oraz senator Bierecki powinni publicznie rozliczyli się ze swojego lobbingu w Sejmie w sprawie SKOK-ów. To jedna z kluczowych spraw, ponieważ partia opozycyjna całkowicie otwarcie, bez żadnych oporów lobbowała. To rzecz, która powinna zostać jeszcze raz prześwietlona i poważnie przeanalizowana - uważa dziennikarka.

Grzegorz Bierecki to współtwórca SKOK - teraz senator PiS.

Zlecenie pobicia Wojciecha Kwaśniaka to niejedyne zarzuty dla członków władz SKOK Wołomin. 31 października prezes kasy Mariusz G. i wiceprezes Mateusz G. usłyszeli zarzuty działania na szkodę kierowanej przez nich firmy i działania w zorganizowanej grupie przestępczej.

W kwietniu zatrzymano Joannę P., wiceprezes wołomińskiego SKOK. Kobieta usłyszała zarzuty związane z wyłudzaniem kredytów. SKOK Wołomin to druga co do wielkości kasa w Polsce.

?Walka PiS o pieniądze SKOK-ów to wielka polityczno-finansowa robota - ocenia Janina Paradowska>>

Więcej o: