"Nikt nie będzie nam mówił, gdzie mamy siadać". PO i PiS kłócą się o miejsce Niesiołowskiego w sejmowych ławach

Słowa Stefana Niesiołowskiego o "pisowskich śmieciach" wzburzyły zarówno Jarosława Kaczyńskiego, jak i premier Kopacz. Minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk broni jednak partyjnego kolegi: "Zwykle jest bardzo uprzejmym człowiekiem. Od czasu do czasu wybucha".
- Niesiołowski to bardzo zasłużony działacz polityczny - skomentował minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk w programie Moniki Olejnik na antenie Radia ZET. Zwykle jest bardzo uprzejmym, doświadczonym człowiekiem, który nie ulega emocjom, od czasu do czasu zdarza się, że wybucha. Nigdy nie podejmuje ataku bez przyczyny - dodał.

Grabarczyk: "Nikt nam nie będzie mówił, gdzie mamy siedzieć"

Cezary Grabarczyk dodał, że Niesiołowski nadal powinien zasiadać w pierwszych ławach. - Nikt nie będzie mówił, gdzie mają siadać posłowie Platformy Obywatelskiej - dodał. To odpowiedź na żądanie Jarosława Kaczyńskiego o przesadzeniu Stefana Niesiołowskiego z pierwszych ław poselskich.

- Czekamy na to, że w pierwszym rzędzie ław poselskich PO przestanie siedzieć człowiek, który nieustannie urąga, obraża tych, którzy przemawiają z opozycji, w szczególności jeśli są z Prawa i Sprawiedliwości - powiedział wczoraj na konferencji prasowej Kaczyński.

Niesiołowski: "Pisowskie śmieci", Kopacz: "Nigdy więcej"

Przypomnijmy, że Stefan Niesiołowski w programie "Kropka nad i" przed tygodniem nazwał prawicowych dziennikarzy "pisowskimi śmieciami" za to, że zarzucają premier Kopacz nierzetelność w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Słowa Niesiołowskiego skrytykowała premier Kopacz na poniedziałkowej konwencji wyborczej PO w Katowicach. - Skończmy te jałowe spory. Możemy się różnić, ale nie musimy się zwalczać - powiedziała. - Nigdy więcej "trzech poziomów niżej", ale też nigdy więcej "pisowskich śmieci". Nigdy więcej "pan jest zerem, panie pośle", ale też nigdy więcej "unijnej szmaty" - dodała.

Więcej o: