Państwo Islamskie zastraszało ludzi, zanim o nim usłyszeliśmy. Sunnici nie chcieli poprzeć kalifatu? Rozstrzelano całe plemię

- Dżihadyści zbierają ludzi w publicznym miejscu i strzelają. To surowa lekcja dla kolejnych śmiałków z sunnickich plemion, którzy zechcą wystąpić przeciw kalifatowi - mówiła Marta Urzędowska na antenie TOK FM. Dziennikarka ?Gazety Wyborczej? tłumaczyła, skąd wzięła się potęga Państwa Islamskiego.
Dżihadyści od wielu lat przygotowywali się do przejęcia terenów na Bliskim Wschodzie - najpierw jako iracka Al-Kaida, ISIL i ISIS, a teraz pod nazwą Państwo Islamskie. Jedną z metod zastraszania było mordowanie oficerów irackiej armii, którzy potem nie próbowali nawet podjąć z nimi walki. W latach 2012-13 prowadzili też "kampanię" zamachów samobójczych.

- Zdążyli ludzi zastraszyć, zanim o nich usłyszeliśmy. Teraz zastraszają miejscową ludność np. przez publiczne ukrzyżowania na głównych placach irackiego Mosulu czy syryjskiej Rakki. To jest przerażające, ale też bardzo skuteczne. Nikt nie będzie się palił do walki z ludźmi, którzy robią takie rzeczy - mówiła Urzędowska.

Rozpacz sunnitów

Skąd bierze się poparcie dla dżihadystów mimo ich okrucieństwa? Jak tłumaczyła dziennikarka, terroryści "żywią się rozpaczą" dwóch grup sunnitów - syryjskich i irackich.

- Syryjscy sunnici są prześladowani przez szyickiego dyktatora Baszara al-Asada. Są zrozpaczeni, sfrustrowani i wściekli na cały świat, bo nikt im nie pomaga. Sunnici w Iraku zostali wystrychnięci na dudka przez Amerykanów, którzy wojowali z iracką Al-Kaidą i do pomocy namówili sunnickie plemiona. Te pomogły im, po czym zostały pozostawione same sobie z premierem al-Malikim, szyitą niedążącym do żadnej zgody, żadnego kompromisu. Od czasu wycofania amerykanów z Iraku sunnici byli nie tylko marginalizowani, ale też prześladowani - wyjaśniała Urzędowska.

Tym dwóm grupom Państwo Islamskie zaoferowało kalifat, sunnickie państwo, w którym odzyskają swoją tożsamość i nie będą prześladowani.

Surowa lekcja

Jednak nie wszyscy sunnici chcą wspierać dżihadystów. W ciągu ostatnich kilku dni terroryści wymordowali ponad 300 sunnitów z jednego plemienia. - Oni to robią w sposób absolutnie barbarzyński - wchodzą do miejscowości, zbierają ludzi w publicznym miejscu i strzelają. Wymordowali ich, bo byli jednym z nielicznych plemion sunnickich, które jednak opowiedziały się po stronie rządu i nie chciały być rządzone przez kalifat - stwierdziła dziennikarka i dodała: - I oto, co ich spotkało. To będzie surowa lekcja dla kolejnych śmiałków z sunnickich plemion, którzy zechcą wystąpić przeciw kalifatowi.

Urzędowska poruszyła też kwestie braku skuteczności amerykańskich nalotów. - Co z tego, że zbombardują kilkanaście czy kilkaset celów Państwa Islamskiego, kiedy oni potrafią się świetnie ukrywać, bardzo mocno wrośli w tkankę miast. Nie da się nalotami powstrzymać ruchu, bo to jest ruch zbrojny, ale też społeczny - wyjaśniała.

Jej zdaniem nikt nie jest w stanie powstrzymać dżihadystów, bo żadne państwo nie jest gotowe przeprowadzić kampanii lądowej na wielką skalę.

Miliony wściekłych kurdów

Kobane nie jest specjalnie ważne - mówiła dziennikarka o mieście, o które toczy się walka dżihadystów z kurdami od wielu tygodni. - Ma tę cechę, że na granicy z Turcją otaczają je wzgórza, na których stoją nie tylko tureckie czołgi, ale też dziennikarze z kamerami. To jedyny skrawek syryjskiej wojny, który możemy obserwować. Stąd ta popularność Kobane w mediach. Ono nie jest strategiczne ani specjalnie ważne dla kalifatu - stwierdziła.

Podkreśliła również, że Państwo Islamskie chce "namieszać Turkom w wewnętrznej polityce i kontaktach z Kurdami". - Turcy są w wielkich tarapatach. Mają 14 mln wściekłych Kurdów, którzy domagają się wejścia do Kobane. Tego zrobić nie mogą, bo Kurdowie - a szczególnie PKK, kurdyjska partyzantka w Turcji - są równie groźni jak Państwo Islamskie. Oni nie wiedzą, kto jest groźniejszym wrogiem - podsumowała Urzędowska.

Wejście tureckiego wojska do Kobane oznaczałoby też złamanie prawa międzynarodowego. Byłaby to agresja, więc Turcja nie mogłaby oczekiwać na wsparcie NATO.

Więcej o:
Komentarze (4)
Państwo Islamskie zastraszało ludzi, zanim o nim usłyszeliśmy. Sunnici nie chcieli poprzeć kalifatu? Rozstrzelano całe plemię
Zaloguj się
  • 410insidejob

    Oceniono 1 raz 1

    Beatyfikowac Saddama!!!

  • pan_adoll

    Oceniono 8 razy 6

    "Jedną z metod zastraszania było mordowanie oficerów irackiej armii, którzy potem nie próbowali nawet podjąć z nimi walki"
    Będąc zamordowanym trudno jest podjąć walkę.

  • kain_brat_abla

    Oceniono 5 razy 3

    demotywatory.pl/4376897/Najlepsze-rozwiazanie-problemu-konfliktow-na-Bliskim-Wschodzie

  • zocha688

    Oceniono 10 razy 6

    kozo...cy i wszystko jasne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX