"Tak się nie da. Nikomu nie robisz łaski": Ewa Kopacz zdradza kulisy rozmowy z Radosławem Sikorskim

- To jest dla ciebie nauczka - miała powiedzieć Ewa Kopacz Radosławowi Sikorskiemu. Na konferencji po dwudniowym szczycie Unii Europejskiej odniosła się do zajścia między marszałkiem a dziennikarzami. Premier jest zdania, że jeśli Sikorski wyciągnie z wpadki wnioski, to należy o niej zapomnieć.
Po szczycie w Brukseli Ewa Kopacz podsumowała dwa dni rozmów jako bardzo trudny debiut. Odniosła się również do sprawy Radosława Sikorskiego. Odpowiedziała m.in. na ataki opozycji, która zarzuciła jej, że nie powinna zwracać uwagi drugiej po prezydencie osobie w państwie.

Sama była marszałkiem i wie jak jest

Premier wspomniała czasy, kiedy sama była marszałkiem Sejmu. Podkreśliła, że przez trzy i pół roku wypracowała sobie standardy pracy z mediami. W ostatnim tygodniu zdarzyła się jednak sytuacja, która wywołała jej niezadowolenie. Radosław Sikorski, nowy marszałek Sejmu, nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy.

- Nagle widzę obrazek, że dziennikarze nie mogą zadać pytania politykowi, marszałkowi Sejmu, który wychodzi na konferencję, a więc po to, żeby odpowiadać na pytania. Nie widzę woli tej odpowiedzi, a potem widzę dość demonstracyjne przejście przez korytarz. Jako były marszałek Sejmu myślę sobie, że ktoś zupełnie zniszczył coś, co przez trzy i pół roku udało się zbudować - tłumaczyła pani premier.

Rozmowa z Sikorskim

- Zwróciłam uwagę kategorycznie Radkowi Sikorskiemu mówiąc - tak się nie da. Jeśli jest coś dobrego, nie należy tego psuć. "Następnym razem nie wyjdziesz do dziennikarzy po to, żeby im powiedzieć, że odsyłasz ich do wywiadu. Nikomu nie robisz łaski, skoro już jesteś na tej konferencji". To był temat mojej rozmowy - opowiedziała Ewa Kopacz .

Premier odniosła się również do zarzutów, że jako premier nie miała prawa zwrócić uwagi drugiej osobie w państwie.

- Zwróciłam uwagę jako były marszałek, jako koleżanka partyjna i wiceszefowa partii. Jeśli ktoś ma mi to za złe, to tylko i wyłącznie Radek - mówiła. - Patrząc na jego zachowanie na kolejnej konferencji, kiedy powiedział "przepraszam" i zadeklarował pełną współpracę z mediami, chcę powiedzieć, że warto było przeprowadzić tę rozmowę. Niezależnie od tego, jak mnie koledzy z opozycji atakują - dodała Kopacz. Stwierdziła również, że jeśli tylko Sikorski wyciągnie wnioski z tej wpadki, to należy mu ją wybaczyć.

Europa w walce z ebolą

Na szczycie oprócz ważnych dla Polski energetycznych kwestii politycy poruszyli również temat walki z wirusem ebola. Dyskusja miała miejsce w czwartek. - Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że walka będzie skuteczna, jeśli państwa Europy będą solidarne, zarówno jeśli chodzi o finansowanie, jak i wysyłanie wykwalifikowanego personelu medycznego do Afryki zachodniej, aby przede wszystkim zwalczyć ognisko wirusa - podsumowała Kopacz.

Dodała też, że ważne według polityków są wspólne standardy określone na poziomie Komisji Europejskiej, które ujednolicą postępowanie z pacjentem. Poruszono również kwestię środków na ubezpieczenie personelu, który wyjedzie do Afryki, oraz jego rekrutacji.

Trudny debiut

Ewa Kopacz podsumowała dwa dni w Brukseli. - To był trudny debiut. Trudny temat, dużo emocji i kontrowersji i dużo narodowych interesów, więc to była bardzo trudna rada europejska. Premier ucieszyła się, że podczas jej nieobecności przez parlament przeszła ustawa zakazująca w szkołach sprzedaży jedzenia śmieciowego. Taką decyzję wczoraj podjął Sejm, uchwalając nowelizację ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Jak podkreśliła Kopacz, jest ona przeciwniczką takiego jedzenia, bo jako lekarz pediatra wie, jak dużo polskich dzieci cierpi z powodu otyłości i cukrzycy.

Premier na spotkaniu poruszyła również temat jej relacji z europosłem Michałem Kamińskim. - Nie doradza mi oficjalnie. Dostałam od niego gwarancję, że gdybym kiedykolwiek potrzebowała od niego pomocy, to on tą pomocą służy - przekazała Kopacz i nie wykluczyła, że w przyszłości to uczyni.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o:
Komentarze (166)
"Tak się nie da. Nikomu nie robisz łaski": Ewa Kopacz zdradza kulisy rozmowy z Radosławem Sikorskim
Zaloguj się
  • elzbieta09

    Oceniono 2 razy 2

    Pan Sikorski "plotkuje" o rozmowie Tuska i Putina, a pani Kopacz plotkuje o rozmowie premiera z marszałkiem sejmu. Lepsza od niego?

  • tp70

    Oceniono 4 razy 4

    Ja, nie akceptuje reakcji Pani Ewy Kopacz, ani jej słownictwa.
    Przepraszam ale ona "brukowo" się wyraża i nie wiem czy ma do tego formalne prawo wg. naszej Konstytucji. Może Sikorskiego przytrzymać po linii partyjnej ale jeżeli pamiętam to Sikorski jest V-przewodniczącym PO.

  • doktor104

    Oceniono 3 razy -1

    Podobno Radek jest MASONEM i to wiele tłumaczyło by.

  • 123waz

    Oceniono 6 razy 4

    ale pani wypracowała standardy....w biednym państwie, gdzie 70 % ludzi żyje z całą rodziną za 1800zł- umiała pani przydzielać swoim posłom po 50 tys premii. I jeszcze pani głupio , beznadzienie, ignoracko tłumaczyła, ze jest ich pracodawca i to pani decyduje. Ciekawe, swoimi pieniędzmi może pani dysponowac, ale naszymi tak lekko rozdawać ? ostatnio Halicki w Pani rzadzie dał 23 miliony kosciołowi. bezwstydnie dajecie tym żłobom, i nie liczycie się w tym zakresie z krytyka społeczeństwa.

  • szmaciarewicz

    Oceniono 4 razy 2

    Kopacz powinna koniecznie coś zrobić z wyglądem. Fryzura i ta plastikowa cera zombie. Mam nadzieję że po wyborach będzie jeszcze ze dwie kadencje i musi się za siebie wziąć.

  • szmaciarewicz

    Oceniono 1 raz -1

    "łaski" czy "laski"?

  • jarekooo

    Oceniono 3 razy 3

    Tak sie nie da.Pani Premier nie moze chlac i pracowac jak w Berlinie

  • zerozer52

    Oceniono 4 razy 0

    A Arłukowicza, tego polskiego Dr Mengele, kto rozliczy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX