Kontrowersje wokół pomnika smoleńskiego. Prezydent napisał list sam do siebie? Kancelaria odpowiada

- Wszystko wskazuje na to, że list części rodzin smoleńskich do prezydenta ws. budowy pomnika ofiar powstał w kancelarii głowy państwa - podaje portal wPolityce.pl i na dowód pokazuje metadane pliku. - Jeden z ministrów kancelarii ma szczególną rolę w tej sprawie. Jego asystent wprowadzał poprawki ze służbowego komputera - tłumaczy Biuro Prasowe Kancelarii.
Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu do Kancelarii Prezydenta wpłynął list części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, które postanowiły zainicjować budowę pomnika upamiętniającego zmarłych. Członkowie rodzin podkreślili w nim, że "zależy im na tym, by znaleźć takie miejsce i taką formę upamiętnienia w centrum stolicy, gdzie wszyscy będą mogli spokojnie wspomnieć najbliższych".

- Z całą życzliwością zaangażuje się w samą ideę podejścia do budowy pomnika - mówił na antenie TVP Info Bronisław Komorowski. Wagę udziału prezydenta w inicjatywie podkreślał też w rozmowach z dziennikarzami rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. - To do prezydenta zwrócili się członkowie rodzin ofiar katastrofy - zaznaczył.

wPolityce.pl: List do prezydenta został napisany w jego kancelarii

Część środowisk prawicowych uznała jednak, że zaangażowanie prezydenta w budowę pomnika to początek kampanii wyborczej. Taki zarzut wysunęła m.in. córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej Marta Kaczyńska. - Myślę, że to zamieszanie z pomnikiem w Warszawie potrwa do czasu wyborów. Nie chcę mi się wierzyć, żeby rzeczywiście z inicjatywy pana prezydenta Komorowskiego taki pomnik stanął - mówiła w wywiadzie dla wPolityce.pl.

Dziś portal ten poinformował, że list rodzin smoleńskich powstał tak naprawdę w Kancelarii Prezydenta. Dziennikarze serwisu opisują, że część rodzin ofiar katastrofy postanowiła przyjrzeć się sprawie i ustalić, kto tak naprawdę wyszedł z inicjatywą budowy pomnika.

"Z właściwości pliku wynika, że list powstał w Kancelarii Prezydenta"

Z ich ustaleń wynika, że 5 października wdowa po wiceministrze obrony narodowej Ewa Komorowska rozesłała do 21 osób list. Tłumaczyła, że powstał on "w związku z inicjatywą, która pojawiła się ostatnio pośród części rodzin w związku ze zbliżającą się piątą rocznicą tragedii smoleńskiej i potrzebą jej godnego upamiętnienia". W dalszej części tekstu Komorowska pisze: "Inicjatywa dotyczy budowy pomnika ofiar katastrofy. Ponieważ sama gorąco popieram tę ideę, przyjęłam zaproszenie do udziału w tym projekcie".

W załączniku e-maila znajdował się sam list, który - jak twierdzi portal - został napisany bądź przepisany przez urzędnika z Kancelarii Prezydenta. Ta informacja ma być zapisana w karcie właściwości pliku, której zdjęcie jako dowód opublikowali dziennikarze. Czyżby więc rzeczywiście inicjatywa budowy pomnika była jedynie polityczną "zagrywką" ze strony Kancelarii, a nie autentycznym pomysłem środowiska rodzin smoleńskich?



Screen artykułu zamieszczonego na portalu "wPolityce.pl"

KP: Asystent ministra wprowadził do listu zmiany ustalone z rodzinami

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy biuro prasowe Kancelarii Prezydenta. Poniżej zamieszczamy przesłaną nam odpowiedź:

"Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej uprzejmie informuje, iż wiedzę - o idei zwrócenia się do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego z listem dotyczącym możliwości wzniesienia w Warszawie pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy pod Smoleńskiem - Kancelaria powzięła na kilka tygodni przed jego oficjalnym złożeniem.

Idea listu zyskała akceptację sygnatariuszy kojarzonych z różnymi środowiskami i o różnych sympatiach politycznych. A wpływ na jego treść miało szereg różnych opinii m.in. ta przytoczona przez Prezydenta RP w ostatnim wywiadzie, której autorem był Ludwik Dorn.

List jest podpisany przez około 30 członków rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Minister w Kancelarii Prezydenta RP Sławomir Rybicki, którego brat Arkadiusz Rybicki zginął w katastrofie smoleńskiej, występuje w tej sprawie w szczególnej roli, w której stanowi swoisty łącznik pomiędzy Kancelarią Prezydenta a rodzinami ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku.

W związku z tym Ewa Komorowska, wdowa po zmarłym w katastrofie smoleńskiej wiceministrze obrony Stanisławie Komorowskim, zwróciła się z do ministra Sławomira Rybickiego z ideą zwrócenia się do prezydenta Bronisława Komorowskiego o wsparcie inicjatywy powstania pomnika. 

Ze względu na zaangażowanie w sprawę ministra Sławomira Rybickiego, ustalone z rodzinami zmiany w treści listu wprowadzane były przez asystenta ministra na służbowym komputerze, stąd we właściwościach pliku pojawia się Kancelaria Prezydenta.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Więcej o:
Komentarze (267)
Kontrowersje wokół pomnika smoleńskiego. Prezydent napisał list sam do siebie? Kancelaria odpowiada
Zaloguj się
  • porannakawa01

    Oceniono 312 razy 188

    Przecież pomnik już jest i tam wszyscy będą mogli spokojnie wspomnieć najbliższych.
    Pomnik katastrofy?
    Pomnik ofiar i tego jednego, który spowodował tę katastrofę już jest.
    Cmentarz w Warszawie.
    Nie mniożyć bytów nad potrzeby.
    Potrzebujesz powspominać najdroższych - udaj się pod pomnik i powspominaj.
    Każden chętny może przecież!
    Ma problem z dojazdem, z dostępnością?
    Otwarty z każdej strony.
    W czym problem?
    Jeszcze jeden i jeden i jeden?
    Im wiecej tym lepiej?
    W jakim celu?

  • bleblecz

    Oceniono 335 razy 179

    Prezydent pisze list sam do siebie?
    ------------------------------------------------
    Oj tam, oj tam. Prezydent po prostu lubi korespondować z ciekawym człowiekiem.

    Ale przynajmniej jest niezbity dowód, że specjalnie przed wyborami wywołuje temat smoleński, żeby kartofle z PiSu szajby dostały.
    Stary i oklepany numer :D

  • zosima

    Oceniono 198 razy 124

    Metadane pokazują gdzie plik powstał (nazwisko, firma itp.). Te dane nie zmieniają się przy wprowadzaniu korekty.

  • Michal Xinski

    Oceniono 95 razy 87

    Ujmę to tak - jakość pracy osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo danych w urzędach państwowych, tzw. informatyków jest poniżej zera. Nie potrafią nawet spreparować listu w MS Word tak aby pozdejmować sygnatury z dokumentu. Gdyby odczytać pełne zapisy meta z pliku, można by się dowiedzieć jeszcze wielu ciekawych danych, jak chociażby hasła dostępu lub system nazewnictwa i adresy IP komputerów w urzędach państwowych.
    Tylko pogratulować takich specjalistów. Jak wszystkie systemy IT w polskim rządzie są tak chronione to faktycznie nie ma się co przejmować obcą agenturą z Niemiec czy Rosji, nawet biedne dzieci z Zimbabwe mogą szpiegować w Polsce.

  • Marek Dalecki

    Oceniono 168 razy 74

    To nie ma być pomnik ofiar katastrofy , a wyrzut sumienia dla przeciwników politycznych PIS-u. Miejsce histerycznych wystąpień zwolenników ciemnogrodu i zabobonów,którzy by pod wodzą stukniętego antosia i jarkacza w każdą rocznicę "zamachu i zamordowania " najlepszego polskiego prezydenta , któremu już pochówek na Wawelu ( niezasłużony ) to za mało .On musi stanąć na Krakowskim przedmieściu przed Królem. A może wystawić pomnik sprawcom katastrofy,którzy są znani : piloci bez kwalifikacji i wylatanych godzin lecący we mgle jak pijane dzieci za awansem , braciszek prezydenta ,który naprawdę za wszelką cenę chciał zrobić pijar swemu prezydentowi czy pijany generał i wreszcie sam prezydent ,który "jeszcze nie podjął decyzji o lądowaniu na lotnisku zapasowym".

  • robak_wroc

    Oceniono 95 razy 57

    To wy sie tam o pomnik kłóćcie, a w międzyczasie pare osób wyjedzie za granice za chlebem. Powodzenia. Będziecie rządzić sami sobą i moherem, albo w sumie będziecie rządzeni przez bandy rydzykowe.

  • lukasz658

    Oceniono 60 razy 50

    Wszyscy bardziej bystrzy spece od IT siedzą już dawno w Londynie lub Monachium. Zostali tylko idioci. Efekty już widać. Pozdrawiam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX