Wielowieyska: Nie spodziewałam się po Ziemkiewiczu tak głupiego tekstu

"Na pewno mamy w polityce za dużo kobiet "parytetowych", "psiapsiółek", niekompetentnych, często wręcz głupich, zawdzięczających kariery idiotycznej manii promowania kobiet za wszelką cenę" - ocenił Rafał Ziemkiewicz w "Do Rzeczy". - Nie spodziewałam się po Ziemkiewiczu tak głupiego tekstu - mówiła w TOK FM Dominika Wielowieyska.
Dominika Wielowieyska nie zostawia suchej nitki na artykule Rafała Ziemkiewicza dotyczącym kobiet w rządach Platformy Obywatelskiej. "Wspinając się do Brukseli, pozostawił więc Tusk po partii i urzędach państwowych gromadę oddanych sobie kobiet, których jedynym tytułem do obecności w polityce jest bycie kobietą. Teraz Tusk odchodzi, a "psiapsiółki" zostają. Niestety, na nasza szkodę" - napisał publicysta w najnowszym numerze "Do Rzeczy".

"Na pewno mamy w polityce za dużo kobiet "parytetowych", Tuskowych, "psiapsiółek", niekompetentnych, często wręcz głupich, bezwolnych, zawdzięczających kariery idiotycznej manii promowania kobiet za wszelką cenę i szermowania przez rządowy agitprop oskarżeniami o seksizm wobec każdego, kto odważy się dostrzec oczywisty fakt, że pani kobieta poza byciem kobietą nie ma żadnego tytułu do sprawowania funkcji" - ocenił Ziemkiewicz.

Jak podkreślił, "wprowadzenie do głównego nurtu polszczyzny niszowego określenia - psiapsiółki - paplających przy kawce niezbyt mądrych pań, będzie chyba jedyną godną uwagi spuścizną po Ewie Kopacz".

- Ten tekst jest tak głupi... Nie spodziewałam się po Rafale Ziemkiewiczu tak głupiego tekstu - oceniła publicystka "Gazety Wyborczej" w "Poranku Radia TOK FM".

Kompetentne tylko panie z prawicy

Jedynymi paniami aktywnymi w polityce chwalonymi w artykule publicysty "Do Rzeczy" są kobiety związane z prawicą. To m.in. była minister finansów - Zyta Gilowska, była prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej - Anna Streżyńska i była szefowa Urzędu Antymonopolowego - Anna Fornalczyk.

- Bardzo szanuję tę panie, ale dziś Zyta Gilowska żyje głównie z nienawiści do Donalda Tuska. Mówienie, że kobiety w obecnym rządzie są nic niewarte, pokazuje, iż Ziemkiewicz nie odrobił lekcji. Nie pamięta, że Ewa Kopacz była odpowiedzialna za dwa bardzo ważne projekty. A inne z pań w rządzie mają na koncie poważne dokonania - stwierdziła Dominika Wielowieyska.

Więcej o: